Gdzie są Twoi konsumenci?

Dzisiaj już chyba żadnemu marketerowi nie trzeba mówić, że jego produkt czy usługa nie jest dla wszystkich i że jeśli chce ją skutecznie reklamować, to musi określić swoją grupę docelową. Marketerzy muszą mieć świadomość tego, kim są ci, którzy potrzebują skorzystać z ich oferty. A kiedy już to ustalą, powinni wiedzieć, gdzie i w jaki sposób do nich dotrzeć.

No właśnie, Marketerze, gdzie są Twoi konsumenci? Tak się składa, że w Sample – dzięki technologii Blis – możemy to dla Ciebie sprawdzić. I to z dokładnością do 5 metrów. Możemy określić, gdzie są i gdzie byli offline, w ostatnim czasie, konsumenci z Twojej grupy docelowej. Ale o tym za chwilę. Na początek, kilka prostych liczb.

W Polsce mamy 37,77 mln mieszkańców, z których aż 87% to internauci. Ci z kolei, konsumują internet w 93,4% via mobile.

Jeśli chodzi o czas, który spędzają oni w internecie, wynosi on dziennie średnio *6 godzin i 39 minut (polscy internauci w wieku 16 – 64 lat), z czego 2 godziny i 58 minut przez urządzenia mobilne. Poniższy wykres pokazuje, że na mobile głównie przeglądają internet.

Mobile to podstawa

Pamiętacie te czasy, kiedy marketingowcy w prognozach na nadchodzący rok, mówili „To będzie rok mobile”? 😊 Trwało to kilka lat. Od dłuższego czasu już nie słychać tej frazy, bo mobile jako podstawowe narzędzie konsumpcji internetu stało się faktem.

Zatem jeśli odbiorcy Twoich usług czy produktów, są w internecie (a statystyki wskazują na to, że tak jest!), to nie możesz zapomnieć o dotarciu do nich na mobile.

Bogactwo danych z mobile

Wróćmy do tego, że wiemy, gdzie dokładnie znajdują się osoby z Twojej TG.

W Blis Global, której Grupa Sample jest częścią, od kilkunastu lat rozwijamy technologię opartą na danych z urządzeń mobilnych. Bazując na mobile ID wykorzystujemy zagregowane i zanonimizowane dane takie jak informacje o typie i modelu urządzenia, kategorie posiadanych aplikacji, odwiedzanych miejscach i aktualnej lokalizacji, dane socjo-demograficzne, pogody oraz czasu.

Dzięki dostępowi do tych danych, możemy prześledzić zachowania konsumentów offline i online w ujęciu dobowym, tygodniowym czy miesięcznym. Jesteśmy także w stanie dotrzeć do konsumenta z dokładnością do 5 metrów, co ma duże znaczenie, np. w przypadku galerii i pasaży handlowych, gdzie punkty usługowe blisko ze sobą sąsiadują.

Na tej podstawie tworzymy segmenty w ramach danej grupy docelowej. Dzięki temu możemy precyzyjnie kierować reklamy do właściwych konsumentów.

Przykład i konkrety

Załóżmy, że chcesz skierować swój komunikat do rodziców kilkulatków. Wiedząc to, możemy wybrać segmenty osób, które w godzinach porannych i popołudniowych są widziane w przedszkolach, odwiedzają wybrane sklepy z artykułami dla dzieci czy bywają w kinach i centrach rozrywki w weekendy do godziny 18:00.

Do tak skategoryzowanych odbiorców możemy emitować kampanię na kilka sposobów równocześnie. Przykład:

  • Proximity (emisja real-time): emisja w czasie rzeczywistym do w/w segmentów – pozwalająca na emisję kreacji, w momencie gdy konsument znajduje się blisko wyżej wymienionych miejsc lub Twojego punktu sprzedaży.
  • PATH (retargeting): emisja do osób widzianych w konkretnych lokalizacjach w przeszłości – pozwalająca dotrzeć do stałych bywalców, danych miejsc, w tym np konkurencji. Ponieważ ten rodzaj emisji dociera do użytkowników później, niż w chwili zajmowania się dzieckiem, daje więcej czasu na swobodne surfowanie po sieci i zapoznanie się z komunikatem oraz wejście w interakcję z marką.

Wygląd ma znaczenie

Ważne jest nie tylko to, jak i gdzie dotrzesz do konsumenta, ale również z czym to zrobisz. Smartfony są idealnym narzędziem do interakcji z odbiorcą. W Grupie Sample specjalizujemy się w kreacjach rich mediowych, które skuteczne angażują użytkowników i powodują, że odbiorca spędza z komunikatem więcej czasu, przez co przejście na stronę docelową rzadko jest przypadkowe.

Dzięki dostępowi do platformy Celtra – technologii, która automatyzuje proces przygotowania złożonych i angażujących kreacji – możemy szybko i sprawnie zrealizować nawet najbardziej skomplikowane wizje.

Dlaczego to działa?

Jeśli wiesz, do kogo chcesz kierować przekaz, prawdopodobnie wiesz także, gdzie ta osoba przebywa, jak konsumuje media i jak się zachowuje. To dzięki Blis jesteś w stanie wykorzystać tę wiedzę w 100%, dobierając właściwy komunikat i formę przekazu. Korzystając z kampanii na platformie Blis, gwarantujemy, że nie trafisz z reklamą soczystego burgera do fit mamy, ultra weganki czy schorowanego emeryta. Sprawdź nas!

Trendy i wyzwania media plannerów w 2022 – przewodnik od Grupy Sample

Aktualne i zbliżające się zmiany w polityce ochrony prywatności użytkowników, stanowią poważne wyzwanie dla światowego rynku reklamy internetowej. Od kwietnia 2021 roku firma Apple wprowadziła aktualizację polityki przejrzystości śledzenia danych przez aplikacje, a od 2023 roku w przeglądarce Chrome pojawi się blokada, która uniemożliwi zewnętrznym stronom śledzenie użytkowników za pomocą plików cookie.

Rozwiązania te znacząco obniżają możliwości i jakość targetowania reklam. Przynajmniej w dotychczasowej formule.

Narażone są zarówno modele biznesowe wydawców, platform reklamowych, jak również stosowane dotychczas sprawdzone – tradycyjne modele promocji.

Zapytaliśmy ponad 200 media plannerów z Wielkiej Brytanii, co sądzą o aktualnych i nadchodzących zmianach. W jaki sposób zamierzają sobie z nimi poradzić oraz w jakim kierunku – ich zdaniem – zmierzał będzie rynek reklamy.

Wyniki badania przedstawiamy Wam w interaktywnej prezentacji. Umieściliśmy w niej także nasze porady i rekomendacje. Zapraszamy!

4 sposoby, w jakie pandemia zmieniła zachowania zakupowe konsumentów

O tym, że pandemia zmieniła świat, nie trzeba nikogo przekonywać. Zmianie uległa każda dziedzina naszego życia – począwszy od funkcjonowania w codzienności, przez zachowanie w pracy, po zmianę naszych nawyków i przyzwyczajeń. Jak przekonuje Sarah Bradley – Consumer Insights Manager w Google – również tych zakupowych.

Podczas gdy raczej odeszliśmy już od pewnych zachowań, które miały na celu uchronienie nas przed ewentualnym kontaktem z wirusem (mowa tu o np. o dokładnym myciu artykułów spożywczych przyniesionych ze sklepu), do niektórych wykształconych przez pandemię nawyków, powinniśmy się już chyba przyzwyczaić. Zarówno jako konsumenci, jak i marketerzy, których zadaniem jest obecnie ich wyróżnienie i dostosowanie strategii marketingowych do “nowego” typu interesanta.

W tym celu, warto przejrzeć wnioski z badań, jakie przeprowadził Google, poddając analizie dane wyszukiwania swoich użytkowników. Pozwoliło to na stworzenie przewodnika dotyczącego zmian zakupowych konsumentów w roku 2021. To taki rodzaj podpowiedzi dla marek, które chcą być na bieżąco i których strategie marketingowe mają w pełni odpowiadać potrzebom klientów – w ich nowej, popandemicznej odsłonie.

Oto 4 najciekawsze wnioski, które zdecydowanie powinny zainteresować właścicieli marek i sklepów oraz osoby, odpowiadające za ich marketing.

Zakupy mają być przygodą

Zamknięci w czterech ścianach – lub poważnie ograniczeni, jeśli chodzi o poruszanie się w przestrzeni publicznej (ze wskazaniem na brak możliwości robienia zakupów w tradycyjnym tego słowa znaczeniu) – zaczęliśmy poszukiwać wrażeń w sieci. Tak tak, nawet podczas zupełnie zwykłych czynności, takich jak robienie zakupów online! Dzisiejszy konsument lubi być zaskakiwany, szuka w Internecie inspiracji i chętniej wraca do miejsc, w których kupowanie – czy nawet zwykłe przeglądanie – produktów, dostarcza mu pozytywnych, niespodziewanych emocji. I to właśnie zapewnienie takich wrażeń, może być dzisiaj jednym z kluczy do sukcesu marki.

Zostawiamy pieniądze tam, gdzie są nasze wartości

W skrócie: poszukujemy marek, które wyznają podobne wartości do naszych – firm, które w produkcji i sprzedaży swoich produktów, kierują się określoną etyką. Nie szkodzą środowisku, nie eksperymentują na zwierzętach, działają w zgodzie z ruchem fair trade. Dowodem mogą być tutaj dane Google Trends dotyczące wzrostu zainteresowania wyszukiwaniem w ciągu jednego tygodnia rok do roku “etycznych marek” i “etycznych zakupów online”, które wzrosło odpowiednio o 300% i 600% w 2020 roku od 2019 roku. Wniosek? Podkreślajmy wartości, którymi kierują się nasze marki.

Pokochaliśmy wygodę

To chyba nic zaskakującego. Przy wyborze sklepów, w których robimy zakupy online, częściej wyszukujemy te, dostarczające swoje produkty “pod drzwi” lub do pobliskiego paczkomatu (najchętniej za jak najniższą opłatą). Polubiliśmy wygodne rozwiązania, które jednocześnie minimalizują ryzyko wejścia w kontakt z wirusem oraz pozwalają nam oszczędzać czas. Według badaczy, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że to zachowanie i ta preferencja, zostaną z nami na zawsze. Warto zatem szukać takich rozwiązań dla swojej marki, które pozwolą konsumentów na wygodne korzystanie z jej produktów – dostarczajmy je pod drzwi i stwórzmy optymalny system bezproblemowych reklamacji i zwrotów.

Przywykliśmy do nieprzewidywalności

Jednym co z pewnością można przewidzieć w dzisiejszych czasach, jest nieprzewidywalność zachowań konsumentów. Brzmi zabawnie, ale to sama prawda. Jako marketerzy, musimy być przygotowani na zmiany. Zachowania konsumentów kształtowane są przez rzeczywistość – a ta, lubi nas ostatnio zaskakiwać. Najważniejsze, by reagować na zmieniające się potrzeby klientów – być czujnym i nie dać się zaskoczyć. Pamiętajmy, że w dzisiejszym świecie, to właśnie nieprzewidywalność napędza dynamiczny popyt.

Znajomość powyższych wniosków to całkiem dużo – ale nie znaczy wiele, jeśli nie będziemy wiedzieli, w jaki sposób do tych zmieniających się zachowań konsumentów podejść. Jedno jest pewne, musimy być gotowi na zmiany. Jako marketerzy, powinniśmy dbać o to, by przekaz naszych marek odpowiadał temu, czego poszukują i jakie mają potrzeby, interesanci.

Czym jest targetowanie na bazie historycznych zachowań offline i w jaki sposób je wykorzystać?

Ponoć aż 93% ludzkich zachowań da się przewidzieć – moment, w którym w tygodniu opuszczamy dom i ruszamy do pracy, ten, kiedy realizujemy cotygodniowe zakupy, miejsce w jakim najchętniej je wykonujemy, wydarzenia, które najmocniej ekscytują i najpewniej zaangażują cały kraj, kluczowe momenty w życiu.

Wykorzystując historyczne dane na temat odwiedzanych miejsc, częstotliwości ich odwiedzin, pory dnia oraz łącząc obecności w wybranych miejscach w obrębie analizowanego okresu, możemy zaplanować kampanie oparte na zrozumieniu jej odbiorcy.

Głęboka wiedza o odbiorcy reklamy i naszym konsumencie, może nam pomóc w przykuciu jego uwagi oraz ostatecznie wpłynąć na jego decyzje zakupowe. Obejrzyjcie wideo w którym, Alex Wright, Global Insights Director Blis, tłumaczy czym jest targetowanie oparte na danych historycznych i mówi o tym, dlaczego powinniśmy (oraz w jaki sposób możemy) ten sposób targetowania wykorzystać.

Lepsza walidacja danych i skala w Sample powered by Blis

Marketing lokalizacji wymaga konsekwentnego rozwoju technologii, aby stale zwiekszać skalę oferowanych danych oraz przede wszystkim ich precyzję.

Najświeższa aktualizacja naszej technologii Blis skoncentrowana jest na wsparciu opatentowanych aplikacji Smart Pin (odpowiada za walidację danych wykorzystywanych w kampanii) oraz Smart Scale (narzędzie służące do budowy skali w oparciu o sygnał WiFi wyłapywany przez smartphone’y użytkowników).

Nowy Smart Pin zawiera szereg zmian służących lepszej identyfikacji centroidów pochodzących z IP do plików danych geo. Zmiany w Smart Scale są istotniejsze, wręcz fundamentalne znacząco zwiększyliśmy naszą bazę publicznych punktów wifi z opisem ich dokładnej lokalizacji, uaktualniliśmy dotychczasową oraz poprawiliśmy precyzję – opisane zabiegi znacząco wpłyną na ilość urządzeń, które odnajdziemy w zadanym punkcie oraz na precyzję ich opisania.

Obie zmiany oznaczają, że jesteśmy obecnie znacznie skuteczniejsi w identyfikacji nieprawidłowych, niedokładnych danych lokaliza

cyjnych oraz fraudów. Przez to reklamy przez nas emitowane będą jeszcze skuteczniejsze.

Praca zespołów Blis odpowiedzialnych za wykorzystanie danych o dokładnej lokalizacji konsumentów dla celów analitycznych, wspieraniu marek w dostarczaniu trafficu do punktów sprzedaży i budowie transparentnego modelu współpracy umacnia Blis na pozycji lidera światowego rynku marketingu opartego o dane Real Life.

Blis jest partnerem strategicznym Sample i platformą, którą Sample wykorzystuje realizując najefektywniejsze na rynku kampanie: wykorzystujące targetowanie na segmenty zbudowane na podstawie zachowań offline; optyma

lizowane pod wizyty w punktach sprzedaży (footfall rate); ukierunkowane na wybrane lokalizacje.

Więcej na blis.com

Zapraszamy do kontaktu po więcej szczegółów

Prognozy na 2020 wg Sample

Cześć, przygotowałem dla Was krótki przewodnik po tym, co nowego mogą przynieść nam najbliższe miesiące.

Rok 2020 już się rozkręca, powstało już sporo publikacji na temat trendów i predykcji skupiłem się więc na obszarach, które są naszą specjalizacją, czyli: danych, reklamie natywnej i influencer marketingu.

Dane i programmatic

Real life intelligence to trend, który już na stałe zagościł w planach mediowych polskich i zagranicznych marketerów. Rynek danych lokalizacyjnych przestał być ciekawostką, czy rozwiązaniem w fazie eksperymentu. W skali świata są tu obecni najwięksi gracze i potężne pieniądze.

Źródłem, które gwarantuje największą skalą w marketingu lokalizacji są tzw. bid streamy, czyli dane pochodzące od tysięcy partnerów – właścicieli aplikacji i wydawców.

Z naszych obserwacji kampanii międzynarodowych wynika, że dla wielu marketerów CTR nie jest już wyznacznikiem skuteczności kampanii. Sytuacja jest dość klarowna, jeśli wziąć pod uwagę to, że większość konsumentów po prostu nie klika w reklamy oraz to, że zadaniem systemów optymalizacyjnych w kampaniach opartych na danych jest wyświetlenie reklamy właściwemu odbiorcy możliwie szybko.

Algorytm nie pracuje na wzrost liczby bezpośrednich interakcji z kreacją reklamową, tylko na skuteczne odnalezienie użytkownika oraz pokazanie mu w zadanym momencie odpowiedniego formatu reklamowego. W marketingu precyzyjnym opartym na danych liczą się segmenty odbiorców, którzy zobaczą reklamę, ale niekoniecznie w nią klikną.

Jakość danych i wiarygodność

Wszystko wskazuje na to, że właśnie te dwie cechy będą kluczowym wyzwaniem na rynku danych lokalizacyjnych w 2020 roku.

Dostawcy danych będą musieli uwiarygodnić źródła danych wykorzystywanych w kampanii. Powstały już pierwsze firmy, które zajmują się audytem zewnętrznym danych lokalizacyjnych. Główni globalni gracze doskonalą swoje systemy walidacyjne i, tworząc blockchainy, próbują zadbać o ich transparentność.

W marketingu lokalizacyjnym zwiększa się też ilość dostępnych formatów. W krótkim czasie powinny zyskać na popularności m.in. formaty audio emitowane z aplikacji, których słuchają właściciele smartphone’ów. Reklama audio może trafić do odbiorcy w doskonałym momencie i pozyskać jego uwagę na głębokim poziomie. Skorelowanie jej z danymi o miejscu, w którym przebywa odbiorca, będzie dla marketerów łakomym kąskiem i 2020 rok powinien to udowodnić.

Analityka dzięki precyzyjnym i masowym danym lokalizacyjnym wchodzi na wyższy poziom. Marketerzy mogą sprawdzić, kto najczęściej odwiedza ich sklep stacjonarny, do jakiego segmentu należy i jakie inne miejsca z danej kategorii wybiera. Dzięki temu możliwe jest tworzenie kampanii bazujących na faktycznym zachowaniu odbiorców, nie tylko na intuicji marketera, demografii czy ekstrapolacji.

W samym programmaticu jeszcze większe znaczenie zyskają modele Private Marketplace. Już teraz, jak wynika z najświeższych danych emarketera, PMP globalnie stanowi 48,6% tortu programatycznego z tendencją rosnącą. Wraz z PMP na znaczeniu zyskają modele DaaS, z których korzystać będą wewnętrzne działy programmatic marketerów i domów mediowych.

Reklama natywna i marketingowy content

Specjalizuję się w efektywnym wykorzystaniu contentu marketingowego dla celów performance i w tym kawałku tortu content marketingowego, przewiduję wzrost popularności treści krótkich, tzw. byte sized. Zwłaszcza w postaci prostych infografik, które dobrze wyglądają na Instagramie, ale też krótkich wideo czy treści tekstowych. Są one po prostu skuteczne.

Internauci są z każdej strony bombardowani informacjami, dlatego skanują treści lub wręcz ignorują te, które pochłaniają ich uwagę na dłużej niż chwilę. Cały czas jednak chcą się rozwijać, edukować, potrzebują rozrywki – rozwiązaniem są treści skondensowane i krótkie, które w 2020 roku powinny królować. To typ contentu, który zdecydowanie częściej jest udostępniany i komentowany.

Wideo live już stało się standardem. Wszyscy wiedzą, że wideo generuje zasięgi, wszyscy tworzą wideo. Myślę, że rozwiązaniem będzie tu wzrost ilości kanałów, w których jeden, dostosowany materiał wideo żył będzie dłużej i mocniej zapadnie w pamięć. Każde pojedyncze wideo będzie częściej oglądane i otrzyma kontekstowo dopasowaną uwagę w kilku kanałach społecznościowych na raz.

Wzrost ilości treści audio oraz dostosowanie stron i contentu na stronach pod wyszukiwanie głosowe ‒ to już się zaczęło i z całą pewnością czeka nas w 2020 roku. 49% wyszukiwań to wyszukiwania głosowe, więc jeśli marketerzy będą chcieli utrzymać swoje pozycje w wyszukiwarce, zwłaszcza w kanale mobile, będą musieli się dostosować.

Wideo live już stało się standardem. Wszyscy wiedzą, że wideo generuje zasięgi, wszyscy tworzą wideo. Myślę, że rozwiązaniem będzie tu wzrost ilości kanałów, w których jeden, dostosowany materiał wideo żył będzie dłużej i mocniej zapadnie w pamięć. Każde pojedyncze wideo będzie częściej oglądane i otrzyma kontekstowo dopasowaną uwagę w kilku kanałach społecznościowych na raz.

Wzrost ilości treści audio oraz dostosowanie stron i contentu na stronach pod wyszukiwanie głosowe ‒ to już się zaczęło i z całą pewnością czeka nas w 2020 roku. 49% wyszukiwań to wyszukiwania głosowe, więc jeśli marketerzy będą chcieli utrzymać swoje pozycje w wyszukiwarce, zwłaszcza w kanale mobile, będą musieli się dostosować.

Social media i influencer marketing

Zasięg organiczny Facebooka, Instagrama, czy nawet LinkedIna pikuje.

Masowo powstają grupy na Facebooku, ponieważ zasięg udostępnianego tam contentu jest relatywnie wysoki. Pokazuje to, że marketerzy stale szukają sposobów na budowanie zasięgu i próbują uniknąć każdorazowego płacenia za reklamę.

W 2020 roku nasze tablice będą jeszcze mocniej czyszczone, przewiduję też stały wzrost transmisji live w ramach wszystkich platform, włączając w to LinkedIn (do tej pory rzadziej pod tym kątem wykorzystywany). Właściciele platform społecznościowych będą nadal konkurować z telewizją w 2020 roku i nie przestaną promować contentu live wideo, a marketerzy będą chcieli to wykorzystać.

Mikroinfluencerzy oraz “Przyjaciele”

W mojej opinii spadające zasięgi są też jednym z powodów dla których spadną budżety na dużych influencerów na korzyść ilości, czyli tzw. mikroinfluencer marketingu. Jako marketerzy potrafimy już coraz lepiej mierzyć performance naszych aktywności w mediach społecznościowych, a odpowiednio dobrani mniejsi influencerzy bronią się wynikami.

Instagram postawi na mniejsze grupy – funkcjonalność „Close Friends” i emisja stories w dedykowanej grupie będą widocznym trendem wśród użytkowników instagrama oraz samych marek. Także jeśli potrzebujesz uwagi i chcesz zapewnić zasięg treści, którą publikujesz, koniecznie korzystaj z zakładki „Close Friends”.

Platformy social mediowe będą chciały sukcesywnie zamykać użytkownika w swoim środowisku. Docelowo staną się ogromnymi market place’ami z różnorodnymi punktami styku z użytkownikiem. Uważam, że w 2020 roku zaobserwujemy duży przełom i ruch w tym kierunku.

Na koniec mocno namieszać może sam Google, ograniczając śledzenie cookie w swojej przeglądarce. Może to spowodować powrót do planowania mediów per kanały i powrót do marketingu opartego głównie na intuicji.

Jedno jest pewne. W 2020 roku nie będziemy się nudzić. W długim okresie marketerzy i marki muszą zmierzyć się już nie tylko z ciągle zmieniającym się światem, zachowaniami konsumentów i technologią. Do głosu dochodzi nowe pokolenie ludzi krytycznych, nieufnych ale też świadomych swoich praw i oczekiwań. Aby przetrwać, to z nimi my i nasze marki powinniśmy się czym prędzej zaprzyjaźnić.

Target – mobile, czyli dlaczego reklamy na mobile’u są tak skuteczne?

Od wielu lat w branży marketingu internetowego mamy stałe i niewzruszone pozycje kilku kluczowych formatów – display, posty social czy reklama w wyszukiwarce to dla wielu kampanii promocyjnych niezbędny standard. W ciągu ostatnich lat zmienił się jednak kluczowy element tej całej „internetowej” układanki. Użytkownicy – wraz z rozwojem technologii – przesiedli się na małe i poręczne urządzenia mobilne.

Niby nic takiego, niby wszyscy wiedzieli że tak będzie, niby oglądamy przyszłość, której wszyscy się spodziewali. Jak się jednak okazuje, na tych małych „komputerkach” zupełnie inaczej konsumujemy treści. Inaczej, znaczy jak?

Po prostu – mobile first

Po pierwsze – nawet 8 na 10 użytkowników Internetu korzysta z niego za pomocą smartfona. To ogromna transformacja, jaka nastąpiła na rynku urządzeń podłączonych do sieci. Już nawet Google pozycjonuje każdą ze stron internetowych przede wszystkim z uwzględnieniem kryterium przyjazności dla urządzeń mobilnych.

Po drugie – informacje z Internetu konsumujemy inaczej. Doraźnie i impulsywnie, ale znacznie częściej. Czasem w pięcio-, dziesięcio-, maksymalnie piętnastominutowych interwałach. W różnych miejscach i o różnej (czasem niestosownej 😉 ) porze. Niemniej jednak z tych częstych „mobile-break’ów” sumuje się zwykle pokaźna część codziennej aktywności.

Po trzecie – i najważniejsze z perspektywy branży marketingowej – konsumpcja treści na urządzeniach mobilnych z pozoru wydaje się bardziej powierzchowna. ALE – odpowiednio skonstruowane komunikaty i zredagowane treści wywołują znacznie większe zaangażowanie i bardziej świadomą konsumpcję niż tradycyjne urządzenia desktop.

I przy tym punkcie niezmiennie rodzi się zdziwienie. Ale jak to? Telefon, na który często zerkamy, jak na zegarek, przez kilka, kilkanaście sekund, wywołuje większe zaangażowanie?

Większe skupienie

Branża marketingu internetowego, szczególnie ta z obszaru marketingu afiliacyjnego, trwa w nieprzerwanej miłości do nowych urządzeń mobilnych. Specjaliści z tej dziedziny wiedzą, że reklamy dostarczane na nie, są po prostu skuteczniejsze. Dlaczego tak się dzieje?

Przyczyna jest dosyć prozaiczna, choć w pierwszej chwili może się wydawać nieintuicyjna. Zarówno telefony, jak i tablety, to urządzenia „jednookienkowe”. W przeciwieństwie do tradycyjnych systemów operacyjnych, tutaj angażujemy się z reguły w jedną aplikację, jedną zakładkę w przeglądarce, jeden stream powiadomień, itd. Na komputerze to wszystko widoczne jest i dostępne jednocześnie, a więc użytkownik, paradoksalnie, jest bardziej rozkojarzony.

Mimo że z założenia to komputer jest urządzeniem na którym robimy „poważniejsze” prace, nie przekłada się to na „uważniejszą” konsumpcję mediów, w tym między innymi reklam. To mobile jest miejscem, gdzie relaksujemy się i odpoczywamy. To na telefon lub tablet zerkamy w pozycjach wertykalnych, w przeciwieństwie do poczciwej stacji komputerowej, przed którą siedzimy (a w ostatnim czasie nawet stoimy).

Czy to ważne dlaczego?

Z perspektywy osób emitujących treści reklamowe nie jest jednak tak ważne to, „dlaczego” tak się dzieje. Najważniejsze jest rozpoznanie tego mechanizmu i wykorzystanie go we właściwy sposób. Bardziej zaangażowani, zrelaksowani i nastawieni na słuchanie z zaciekawieniem, są użytkownicy urządzeń mobilnych. Po prostu.

A więc drodzy trafficy i inni wszelkiej maści marketingowcy: target – MOBILE!

Technologia Blis z pierwszą na świecie zewnętrzną weryfikacją jakości danych!

Technologia oferowana przez Sample jako pierwszy na świecie podmiot z kategorii “location intelligence” wprowadza na rynek dane sprawdzone i zatwierdzone przez zewnętrzny podmiot audytorski: Location Sciences.

Blis i Location Sciences ogłosiły, że rozpoczynają współpracę na rzecz zwiększenia transparentności i jakości dostępnych na rynku danych lokacyjnych. Blis to globalny lider w kategorii Real Life Intelligence natomiast Location Sciences oferuje niezależną weryfikację i analizę danych lokacyjnych. To kategoria do tej pory nieprzebadana w której prawdziwa wiedza na temat dostępnych zasobów istnieje tylko wewnątrz oferujących dane organizacji.

Celem strategicznym współpracy jest wprowadzenie na rynku zunifikowanej metodologii weryfikacyjnej i zwiększenie transparentności branży w zakresie dostarczania precyzyjnych danych geo.

W czasach w których marketerzy oczekują od swoich partnerów technologicznych zwiększonej odpowiedzialności i przede wszystkim transparentności alians Blis i Location Sciences może być ciekawym początkiem na drodze do znaczącego wzrostu jakości oferowanych na rynku danych lokacyjnych. Location Sciences wraz ze swoją technologią walidacyjną wprowadził niezależny lejek sprawdzający – wsparcie autorskiej technologii Blis: Smart Pin.

Piotr Kazimierczuk (Grupa Sample): dodatkowa, zewnętrzna weryfikacja, którą zapewnia nam Location Sciences zwiększy znacząco zaufanie do naszych danych i usług. Wierzę, że jest to początek dobrych zmian na rynku dostawców danych geo-marketingowych ukierunkowanych na wzrost fundamentalnego dla branży zaufania i przejrzystości oferowanych produktów. Jak mówi Mark Slade (CEO Location Sciences): rynek na którym wszyscy dostawcy mogą powiedzieć o sobie “ekspert w marketingu lokacji” tylko najwięksi i najpewniejsi swoich zasobów zdecydują się jako pierwsi na zewnętrzny audyt jakości.