O tym, że pandemia zmieniła świat, nie trzeba nikogo przekonywać. Zmianie uległa każda dziedzina naszego życia – począwszy od funkcjonowania w codzienności, przez zachowanie w pracy, po zmianę naszych nawyków i przyzwyczajeń. Jak przekonuje Sarah Bradley – Consumer Insights Manager w Google – również tych zakupowych.

Podczas gdy raczej odeszliśmy już od pewnych zachowań, które miały na celu uchronienie nas przed ewentualnym kontaktem z wirusem (mowa tu o np. o dokładnym myciu artykułów spożywczych przyniesionych ze sklepu), do niektórych wykształconych przez pandemię nawyków, powinniśmy się już chyba przyzwyczaić. Zarówno jako konsumenci, jak i marketerzy, których zadaniem jest obecnie ich wyróżnienie i dostosowanie strategii marketingowych do “nowego” typu interesanta.

W tym celu, warto przejrzeć wnioski z badań, jakie przeprowadził Google, poddając analizie dane wyszukiwania swoich użytkowników. Pozwoliło to na stworzenie przewodnika dotyczącego zmian zakupowych konsumentów w roku 2021. To taki rodzaj podpowiedzi dla marek, które chcą być na bieżąco i których strategie marketingowe mają w pełni odpowiadać potrzebom klientów – w ich nowej, popandemicznej odsłonie.

Oto 4 najciekawsze wnioski, które zdecydowanie powinny zainteresować właścicieli marek i sklepów oraz osoby, odpowiadające za ich marketing.

Zakupy mają być przygodą

Zamknięci w czterech ścianach – lub poważnie ograniczeni, jeśli chodzi o poruszanie się w przestrzeni publicznej (ze wskazaniem na brak możliwości robienia zakupów w tradycyjnym tego słowa znaczeniu) – zaczęliśmy poszukiwać wrażeń w sieci. Tak tak, nawet podczas zupełnie zwykłych czynności, takich jak robienie zakupów online! Dzisiejszy konsument lubi być zaskakiwany, szuka w Internecie inspiracji i chętniej wraca do miejsc, w których kupowanie – czy nawet zwykłe przeglądanie – produktów, dostarcza mu pozytywnych, niespodziewanych emocji. I to właśnie zapewnienie takich wrażeń, może być dzisiaj jednym z kluczy do sukcesu marki.

Zostawiamy pieniądze tam, gdzie są nasze wartości

W skrócie: poszukujemy marek, które wyznają podobne wartości do naszych – firm, które w produkcji i sprzedaży swoich produktów, kierują się określoną etyką. Nie szkodzą środowisku, nie eksperymentują na zwierzętach, działają w zgodzie z ruchem fair trade. Dowodem mogą być tutaj dane Google Trends dotyczące wzrostu zainteresowania wyszukiwaniem w ciągu jednego tygodnia rok do roku “etycznych marek” i “etycznych zakupów online”, które wzrosło odpowiednio o 300% i 600% w 2020 roku od 2019 roku. Wniosek? Podkreślajmy wartości, którymi kierują się nasze marki.

Pokochaliśmy wygodę

To chyba nic zaskakującego. Przy wyborze sklepów, w których robimy zakupy online, częściej wyszukujemy te, dostarczające swoje produkty “pod drzwi” lub do pobliskiego paczkomatu (najchętniej za jak najniższą opłatą). Polubiliśmy wygodne rozwiązania, które jednocześnie minimalizują ryzyko wejścia w kontakt z wirusem oraz pozwalają nam oszczędzać czas. Według badaczy, istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że to zachowanie i ta preferencja, zostaną z nami na zawsze. Warto zatem szukać takich rozwiązań dla swojej marki, które pozwolą konsumentów na wygodne korzystanie z jej produktów – dostarczajmy je pod drzwi i stwórzmy optymalny system bezproblemowych reklamacji i zwrotów.

Przywykliśmy do nieprzewidywalności

Jednym co z pewnością można przewidzieć w dzisiejszych czasach, jest nieprzewidywalność zachowań konsumentów. Brzmi zabawnie, ale to sama prawda. Jako marketerzy, musimy być przygotowani na zmiany. Zachowania konsumentów kształtowane są przez rzeczywistość – a ta, lubi nas ostatnio zaskakiwać. Najważniejsze, by reagować na zmieniające się potrzeby klientów – być czujnym i nie dać się zaskoczyć. Pamiętajmy, że w dzisiejszym świecie, to właśnie nieprzewidywalność napędza dynamiczny popyt.

Znajomość powyższych wniosków to całkiem dużo – ale nie znaczy wiele, jeśli nie będziemy wiedzieli, w jaki sposób do tych zmieniających się zachowań konsumentów podejść. Jedno jest pewne, musimy być gotowi na zmiany. Jako marketerzy, powinniśmy dbać o to, by przekaz naszych marek odpowiadał temu, czego poszukują i jakie mają potrzeby, interesanci.