Przygotuj się na świat „privacy-first”

Google i Apple swoją decyzją o zmianie polityki wobec 3rd party cookies, bardzo mocno namieszały na rynku reklamy internetowej.

Już wkrótce nastąpią zmiany technologiczne oraz realne przetasowania. W naszej interaktywnej prezentacji wyjaśniamy, co to może oznaczać dla rynku reklamy, jak możemy się przygotować do tych nieuchronnych zmian oraz snujemy hipotezy na temat możliwych scenariuszy. Jedno jest pewne, Grupa Sample jest solidnie przygotowana 🙂 Zapraszamy do interakcji z naszą prezentacją!

3 ważne obszary w programmatic buyingu, na które powinieneś zwrócić swoją uwagę

Obecnie, dzięki reklamie programatycznej, mamy już dostęp do niemal każdej liczącej się powierzchni reklamowej na świecie. Ekosystem programatyczny stanowią miliony stron, aplikacji, systemów działających w chmurze, setki adserwerów, platform zakupu oraz wielu dostępnych formatów. „Programmatic” jest bez wątpienia najważniejszym komponentem technologicznym w świecie reklamy. W naszej opinii istnieją 3 pola, na które szczególnie warto zwrócić uwagę, analizując rozwój technologii w tym obszarze. 



Sztuczna Inteligencja w reklamie programatycznej

Sztuczna inteligencja i machine learning zajmują już istotne miejsce niemal w każdym technologicznym obszarze związanym z reklamą. Te wspaniałe narzędzia nie miałyby jednak takiego wpływu na skuteczność reklamy, gdyby nie były zasilane przez potężne ilości danych a informacje sczytywane z telefonów komórkowych są jednymi z najistotniejszych w tym zbiorze. Telefon komórkowy nosimy ze sobą właściwie zawsze, instalujemy w nim aplikacje, które opisują nasz styl życia – to w jaki sposób z nich korzystamy, mówi o nas jeszcze więcej. W telefonie spędzamy większość naszego czasu online, czytając wiadomości, przeglądając profile społecznościowe i konkretne strony. Jeszcze ciekawszą informacją jaką możemy odczytać analizując dane mobile, jest nasze zachowanie poza Internetem. Odpowiednio przetworzone dane lokalizacyjne informują o miejscu w którym śpimy, mieszkamy czy pracujemy. Informują także o sposobie w jaki podróżujemy i spędzamy wolny czas – mówią o sklepach, które odwiedzamy oraz co ważne, jaki mindset towarzyszy nam w danej chwili.

 

Inteligentna technologia przeprowadza analizę w czasie rzeczywistym, tworząc coraz bogatsze profile i segmentując odbiorców reklamy. Ważne dane płyną już w trakcie emisji – obecne technologie zasilane są informacją o odsłonach reklamy, skuteczności komunikatu, formatu i czasu wyświetleń oraz oczywiście o skuteczności samej powierzchni, na której wyświetlany jest komunikat. System, znając nasz cel reklamowy i bazując na historii, może za nas zdecydować o tym jak często i w jakim miejscu wyświetlić dany format reklamy, aby zmaksymalizować prawdopodobieństwo jego realizacji. Jak wynika z badania Deloitte, ponad 80% kampanii programatycznych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i kompleksowych danych o użytkownikach, osiągnęła znacznie lepsze efekty od tych realizowanych i optymalizowanych przez człowieka w standardowym modelu zakupu powierzchni.

Reklamy aktywowane przez głos oraz urządzenia domowe z dostępem do Internetu

Coraz więcej urządzeń, z których korzystamy w naszych domach, ma dostęp do Internetu. Nie jest to już tylko komputer, telefon czy telewizor – do netu coraz częściej podłączony jest dekoder telewizji kablowej, lodówka, robot kuchenny czy konsola do gier. Wszystkie połączone domową siecią Wi-fi. Dane urządzeń w takiej sieci są zbierane przez DMP i pozwalają na targetowanie reklamy na wszystkich domowników w obrębie gospodarstwa domowego, a także na różne dostępne urządzenia.  Oprócz tego, urządzenia te coraz częściej aktywowane są przez głos. Rozwój tej technologii już zmienia świat marketingu programatycznego. Stale rośnie ilość wyszukiwań głosowych, a reklamy są do nich coraz mocniej dopasowane. Sam Amazon sprzedał już ponad 100 milionów urządzeń wyposażonych w technologię głosową Alexa, a ilość pytań kierowanych do Alexy rośnie lawinowo. Marketing programatyczny ma dużą rolę w tym, aby pomóc marketerom w zagospodarowaniu nowych miejsc reklamowych w urządzeniach dla domu, urządzeniach w punktach sprzedaży, w reklamach aktywowanych przez audio i reklamach głosowych.

Wykorzystać sieć 5G

Sieć 5G podnosi poprzeczkę i daje nam, marketerom, niespotykane możliwości emisji reklamy. Sieć 5G jest do stu razy szybsza, niż jej poprzedniczka 4G. Taka perspektywa daje nam możliwość reagowania szybciej oraz wykorzystania jeszcze większej ilości kanałów oraz do tej pory niedostępnych formatów reklamowych. Rosnąca dostępność do super szybkiego Internetu oraz do wielu nowych formatów reklamowych i jeszcze większej ilości danych sprawia, że zakup reklamy w modelu programatycznym staje na progu ważnego etapu w swoim rozwoju. 5G sprawi, że emitowane wideo i formaty interaktywne zyskają nowe kanały i nowych odbiorców, a rozszerzona rzeczywistość w reklamie stanie się jeszcze popularniejsza przede wszystkim ze względu na jej rosnące zastosowanie.

Podsumowując, przyszłość reklamy programatycznej wygląda obiecująco. Przewiduje się, że w samych Stanach Zjednoczonych reklama programatyczna osiągnie niespotykany dotychczas poziom 88% wszystkich wydatków reklamowych w kategorii display, co daje kwotę ponad 80 miliardów dolarów rocznie. Nic dziwnego. Technologia, którą mamy do dyspozycji jest stale doskonalona – i co najważniejsze – broni się efektywnością.

SSL – o co tyle szumu i czy naprawdę jest mi to potrzebne?

W Blaber Media na co dzień współpracujemy z influencerami i blogerami. W przestrzeni multibloga tworzymy i rozwijamy sieć blogerów i autorów. Jesteśmy w trakcie porządkowania naszej bazy oraz samego multibloga, aby uczynić z niego jeszcze bardziej angażujące odbiorców miejsce, a także  przejrzystą i esencjonalną przestrzeń dla marketerów.

Stawiamy przede wszystkim na jakość i pragniemy dobrze poznać przestrzenie naszych twórców i ich samych. Musimy zatem dbać o to, aby wszystkie blogi, których treści  promujemy, udostępniamy i polecamy naszym klientom, były zarówno estetyczne, jak i poprawne technicznie.

Jednym z kluczowych kryteriów, jakim kierujemy się przy zapraszaniu blogerów do współpracy, jest zabezpieczenie witryny certyfikatem SSL. Bez tego protokołu nie jesteśmy w stanie udostępniać na multiblogu wpisów blogerów zewnętrznych, a co ważniejsze i najistotniejsze, z punktu widzenia twórców – nie możemy polecać takich przestrzeni marketerom do współpracy komercyjnej, przy kampaniach naszych klientów.

Jaką wartość tak naprawdę daje nam posiadanie certyfikatu SSL i czym on właściwie jest, dowiecie się z dzisiejszego wpisu. Wszystko po kolei.

Certyfikat SSL (Secure Socket Layer)

Powszechnie znane i używane, ale czym tak naprawdę są certyfikaty SSL? Są to narzędzia, które zapewniają Twoim witrynom internetowym ochronę oraz poufność danych, przesyłanych drogą elektroniczną. Bezpieczeństwo zapewnia im zastosowanie szyfrowania komunikacji pomiędzy komputerami. Dane te są zabezpieczone kryptograficznie i nie można ich samodzielnie zmienić. Dzięki temu zabezpieczeniu, nikt nie jest w stanie przechwycić żadnych informacji, przekazywanych za pośrednictwem chronionej witryny. Właściciele domen, którzy ubiegają się o wydanie SSL, poddawani są procedurom weryfikacji, podczas których Urząd Certyfikacji sprawdza ich dane i prawo do posługiwania się domeną. Użytkownicy strony mają więc absolutną pewność, że łączą się bezpiecznie z właściwym serwisem.

Jakie są główne cele certyfikatów SSL?

Dzięki certyfikatom SSL, podmioty udostępniające swoje usługi za pośrednictwem Internetu lub lokalnych sieci, zapewniają swoim odbiorcom:

• bezpieczeństwo – szyfrowanie połączeń, bezpieczne przekazywanie danych osobowych;

• wiarygodność– potwierdzenie tożsamości strony www lub serwera w Internecie;

• zaufanie – świadczenie usług zgodnie ze światowymi standardami.

Jak poznać, że witryna jest zabezpieczona certyfikatem SSL?

• podczas połączenia z Twoją stroną www, w jej adresie będzie znajdował się przedrostek “https://”, np. “https://twojadomena.pl”:

m-300x188-1

• w przeglądarce internetowej może także pojawić się zielony pasek w pasku adresu przeglądarki, który dodatkowo podkreśla bezpieczeństwo przeglądanej strony www:

0

• ikona klucza lub kłódki na pasku stanu przeglądarki wskazują, że witryna internetowa jest bezpieczna:

co-to-jest-ssl-https-300x198-1

Korzyści jakie osiągniesz, zabezpieczając swoją witrynę

SSL może wpłynąć pozytywnie na pozycjonowanie Twojej witryny – istnieje korelacja pomiędzy HTTPS a wyższą pozycją na pierwszej stronie wyszukiwarki Google’a. Jeśli twoja strona konkuruje z inną o ważne słowa kluczowe, to o ile druga strona nie posiada certyfikatu SSL, możesz osiągnąć lepszą pozycję i tym samym wyprzedzić konkurencję.

Certyfikaty SSL są niezawodne – stronę można zabezpieczyć na różne sposoby, jednak tylko certyfikaty SSL dają stuprocentową gwarancję bezpieczeństwa. Te, które są oparte na protokole TLS 1.2. nie zostały bowiem jeszcze w żaden sposób złamane. Oznacza to, że nawet jeżeli komuś udałoby się przechwycić ruch na Twojej stronie, to i tak nie uda mu się odczytać żadnych danych osobowych, ponieważ wszystko jest zaszyfrowane algorytmem nie do złamania.

Wiarygodność i integralność danych – witryna, która wymaga od użytkowników jakichkolwiek danych, musi być wiarygodna. Odbiorca musi mieć pewność, że  strona czy np. sklep internetowy posiada prawnego właściciela, którego dane zostały sprawdzone. Certyfikat SSL stanowi gwarancję wiarygodności danej strony. Przesyłane dane z przeglądarki nie mogą zostać w żaden sposób zmodyfikowane przez osoby trzecie.

Dodatkowa ochrona przed phishingiem – Phishing to jedna z głównym metod oszustw internetowych, mająca na celu wykradanie danych od użytkowników. Oszuści „podstawiają” użytkownikowi sfałszowaną stronę internetową, która jest łudząco podobna do tej, na której codziennie się loguje. Zdarza się to często np. przy logowaniu na stronę Twojego banku. Laikowi ciężko jest dostrzec różnicę pomiędzy oryginalną, a fake’ową witryną. Dzięki phishingowi, oszuści odczytują wpisany login i hasło, a następnie kradną te dane.

Zaufanie do strony – widoczność kłódki bezpieczeństwa zwiększa prestiż Twojej strony internetowej, zapewniając Twoim potencjalnym klientom/odbiorcom poczucie większego bezpieczeństwa.

Światowy standard zabezpieczeń – Twoja strona po podpięciu certyfikatu SSL będzie nie tylko oferować zabezpieczenia na światowym poziomie, ale będzie też utrzymywać odpowiedni standard tego bezpieczeństwa. Certyfikaty SSL to obecnie najlepsze systemy zabezpieczeń. Przesyłane dane są całkowicie zaszyfrowane i niewidoczne, co oznacza, że nikt nie jest w stanie ich złamać, ani odczytać tego, co jest w ten sposób przesłane.

SSL podlega rekomendacji ochrony strony przez GIODO (Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych) – certyfikaty SSL nie są wprawdzie  wymogiem dla administratorów stron internetowych, ale ich podpinanie pod domeny, jest rekomendowane i polecane przez GIODO.

SSL – tani i prosty do wdrożenia (instrukcja poniżej) – może go wdrożyć administrator Twojego hostingu, możesz to również zrobić sam, jeżeli jesteś bardziej zaawansowanym użytkownikiem i posiadasz dostęp do Direct Admina. Należy wówczas wkleić odpowiednio wygenerowany klucz. Na rynku dostępne są zarówno bezpłatne wersje certyfikatów, takie jak StartSSL lub Let’s Encrypt, jak i te bardziej zaawansowane i płatne.

Rodzaje certyfikatów SSL

Certyfikaty dzielimy ze względu na rodzaj domeny, jaką ochraniają oraz w jaki sposób został zweryfikowany podmiot, który ubiega się o otrzymanie takiego certyfikatu. Przy niektórych SSL’ach, poza zieloną kłódką może jeszcze zauważyć nazwę firmy, która jest właścicielem certyfikatu.

Certyfikat DV (Domain Validation) – najszybszy i najprostszy certyfikat, to certyfikat DV. Przy jego zakupie należy udowodnić, że jest się właścicielem domeny, której ma on dotyczyć. Najczęstszą metodą weryfikacji jest odebranie linku weryfikującego na maila, którego adres jest w domenie, dla której chcemy mieć certyfikat. Tego typu certyfikat nie zawiera żadnych informacji na temat jego właściciela.

Certyfikat OV (Organization Validation) – główną zaletą takiego certyfikatu jest wyświetlanie się na zielonym pasku pełnej nazwy firmy, która jest jego właścicielem. Jest to najbardziej wiarygodny certyfikat i polecany jest w szczególności, sklepom, aplikacjom webowym i bankom. Certyfikat OV może zostać wystawiony dopiero po pełnej weryfikacji właściciela, chcącego dokonać zakupu SSL. Aby go otrzymać, należy udokumentować fakt bycia właścicielem domeny, dokumenty muszą być następnie potwierdzone przez urząd certyfikacji.

Certyfikat Wildcard – Standardowy certyfikat SSL jest podłączony pod jedną domenę. Jeśli chcielibyśmy jednak ochronić kilka subdomen jednocześnie, możemy wybrać certyfikat typu Wildcard. Jego główną zaletą jest redukcja kosztów przy dużej liczbie adresów oraz proste zarządzanie.

Certyfikaty Multi Domain – jeśli posiadasz kilka domen, ten certyfikat pozwoli Ci na zabezpieczenie ich wszystkich razem. Umożliwia on podpięcie nawet do 100 różnych domen.

Instrukcja pobrania darmowego certyfikaatu SSL

Darmowe wersje certyfikatów SSL są dostępne w sieci na kilku platformach. Ich pobranie i wdrożenie, zazwyczaj odbywa się w podobny, jeśli nie analogiczny sposób. Znajdź podmiot, który umożliwia darmowe zainstalowanie certyfikatu i postępuj zgodnie z wytycznymi.

Zobrazuję mechanizm na przykładzie https://zerossl.com/free-ssl/#crt :

• wpisujesz adres e-mail

• wklejasz klucz RSA z Let’s Encrypt (lub czekasz na wygenerowanie)

• podajesz nazwę domeny

• wklejasz swój CSR (lub czekasz na wygenerowanie)

• wybierasz rodzaj weryfikacji (https lub DNS)

• akceptujesz warunki

• pobierasz certyfikat i czujesz się bezpiecznie 🙂

Podsumowując, powyższe informacje i dane tylko potwierdzają fakt, iż niezwykle istotne jest zabezpieczenie twojego bloga certyfikatem SSL. Pomoże Ci to w sprawniejszym funkcjonowaniu Twojej witryny, wzbogaci ją o dodatkowe funkcjonalności (np. możliwość udostępniania przez naszego multibloga Twoich blogowych treści, które de facto ściągną na Twoją stronę ruch), zbuduje prestiż bloga i zapewnią Ci stabilną pozycję wśród konkurencji.

Gotowe platformy czy dedykowane rozwiązanie? Jak podejmować decyzję o wdrożeniu chatbota?

Chatboty, czyli programy komputerowe przeznaczone do natychmiastowej komunikacji z klientami, są obecnie niezwykle popularne. Jeśli podjąłeś już decyzję, o wykorzystaniu chatbotów do obsługi swoich użytkowników, zapewne stoisz przed dylematem: wybrać dedykowane rozwiązanie czy gotową platformę? Jak zwykle w takim przypadku nie ma uniwersalnej odpowiedzi, gdyż zależy to od różnych czynników. Które zatem rozwiązanie będzie lepsze?

Gotowe platformy

Wykorzystanie gotowej platformy do stworzenia chatbota to przede wszystkim niedrogie rozwiązanie, na które mogą sobie pozwolić nawet marki z niewielkim budżetem. Dzięki takim kreatorom botów jak Chatfuel, MotionAI, ManyChat, czy Chatbotize, szybko i niewielkim nakładem sił stworzysz chatbota, który będzie gotowy do pracy z twoimi klientami.

Takie rozwiązanie jest szczególne polecane markom, które dopiero rozpoczynają przygodę z chatbotami i chcą poeksperymentować z botami oraz przetestować ich możliwości. Zaletą tego rozwiązania jest przede wszystkim fakt, że musisz w tym celu posiadać umiejętności programowania, a kreatory chatbotów poprowadzą Cię przez cały proces krok po kroku.

alex-knight-199368-unsplash-2-1024x683-1

Warto jednak pamiętać, że w przypadku gotowych platform możesz liczyć na pomoc techniczną w bardzo ograniczonym zakresie, a w razie większych problemów najprawdopodobniej pozostaniesz pozostawiony sam sobie.

Dedykowane rozwiązanie

Gotowa platforma czy kreatory chatbotów nie sprawdzą się jednak, jeśli zależy Ci na unikalnej mechanice bota lub dedykowanej integracji z istniejącymi systemami informatycznymi. W takim przypadku najlepiej będzie skorzystać z pomocy developerów, którzy będą w stanie stworzyć chatbota skrojonego pod Twoje potrzeby.

Opracowanie takiego chatbota z pewnością będzie bardziej czasochłonne, ale będziesz miał pewność, że rozwiązanie to w pełni spełni oczekiwania twoich klientów i faktycznie będzie w stanie im pomóc. Poza tym jedną z najważniejszych zalet dedykowanych rozwiązań jest opieka i wsparcie techniczne na profesjonalnym poziomie.

Takie rozwiązanie będzie z pewnością droższe od gotowych platform, choć nie oznacza to, że wydasz na nie fortunę. Szczególnie jeśli chatbota nie trzeba będzie tworzyć całkowicie od podstaw.

To czy zdecydujesz się na gotową platformę, czy dedykowane rozwiązanie, zależy tak naprawdę od tego, czego oczekujesz od chatbota. Jeśli dopiero rozważasz jego wykorzystanie z komunikacji z klientami, a do tego masz niewielki budżet, lepiej będzie postawić na to pierwsze rozwiązanie. Z drugiej strony, jeśli masz konkretny pomysł na chatbota, a do tego musi być on zintegrowany z innymi systemami, wybierz dedykowane rozwiązanie oferowane przez profesjonalnych developerów.

Jest też trzecia droga – jeśli nie masz czasu by uczyć się obsługi gotowych platform, ale jednocześnie Twój bot jest na tyle prostym rozwiązaniem, że nie chcesz go opracowywać we współpracy z programistami, zawsze możesz zlecić zrobienie chatbota na platformie wraz ze szkoleniem z jego obsługi.

Dlaczego warto korzystać z chatbotów w komunikacji marki?

Chatbot czy też bot – możliwe, że już kiedyś słyszeliście tę nazwę. Nic dziwnego. Począwszy od 2016 roku chatboty znajdują się w absolutnym TOP tematów, które poruszają między sobą marketerzy poszukujący nowych rozwiązań dla swoich kampanii.

O co dokładnie chodzi i skąd poruszenie wokół tego tematu? Dlaczego tak wielu ludzi uważa, że chatboty to morze nowych możliwości? Jak zbudować chatbota, a przede wszystkim, czym w ogóle jest chatbot? Odpowiedzi na te pytania szukaj poniżej. Zacznijmy od początku.

Otóż w dużym uproszczeniu jest to aplikacja (narzędzie, program), która – dzięki zaprogramowanym regułom odpowiedzi – może komunikować się z człowiekiem za pomocą interfejsu tekstowego. Chatboty spotykamy najczęściej podczas korzystania z aplikacji konwersacyjnych, takich jak chociażby Facebook Messenger, Slack, Telegram, czy KIK.

pexels-photo-1111368-1024x681-2

Mogą być one wykorzystywane w najróżniejszy sposób, jednak najczęściej służą jako:

narzędzie content marketingowe (rodzaj medium do zwiększania zasięgów tworzonych przez Was treści, swego rodzaju social newsletter)

asystent obsługi klienta (chatbot nie rozwiąże wszystkich problemów Twoich konsumentów, ale część z nich na pewno tak, a tym samym przyczyni się do wzrostu ich satysfakcji oraz zmniejszy koszty obsługi)

wirtualny asystent (dzięki odpowiednio zaprojektowanemu lejkowi preferencji, chatbot może pomóc użytkownikowi znaleźć idealnie dobrany produkt lub usługę)

narzędzie do powiadomień (ulubiony serial, ważny mecz Twojej drużyny, rocznica związku? Chatbot przypomni Ci o nadchodzących ważnych wydarzeniach lub datach)

narzędzie konkursowe (dzięki chatbotowi możesz znacząco podnieść wyniki swoich konkursów w social media i przyjmować zgłoszenia)

lokalizator (na podstawie lokalizacji użytkownika chatbot może pomóc mu odnaleźć np. najbliższy punkt, w którym dostanie on Twoje produkty)

• Abyś mógł lepiej zwizualizować sobie o czym rozmawiamy poniżej znajdziesz kilka chatbotów, które już działają w FB Messenger:

1. Bebilon 2https://www.messenger.com/t/111480852213366

2. Dr Witthttps://www.messenger.com/t/Wittalni

3. Multikinohttps://www.messenger.com/t/108363895897372

4. Ballantine’shttps://www.messenger.com/t/116824038390878

Chatbot to żadna nowość – kojarzysz p.Monikę z ZUS’u?

Już w 1966 roku Joseph Weizenbaum stworzył proste narzędzie o nazwie Eliza, które potrafiło rozmawiać z człowiekiem.

image2_chat-1024x547

W kolejnych latach ludzie nadal pracowali nad podobnymi rozwiązaniami. Tak powstawały chociażby asystenci głosowi, których możesz spotkać dzwoniąc na praktycznie każdą infolinię („jeżeli chcesz porozmawiać z konsultantem, wybierz zero”)

Chatbotem była np. Pani Monika z ZUS-u.

chat3-2

A jak to wygląda dzisiaj?

Pewnie zastanawiasz się, z jakiego powodu warto sięgnąć po chatbota dla swojej firmy? To proste. Jak twierdzi Niko Bonatsos, Managing Director w General Catalyst, 90% czasu na urządzeniu mobilnym użytkownicy spędzają korzystając z maila lub aplikacji konwersacyjnych. Tymczasem w dotychczasowej historii chatbotów możemy wyróżnić dwa przełomowe momenty. Jeden w połowie 2015 roku, kiedy to po raz pierwszy zdarzyło się, by cztery największe aplikacje messengerowe miały w miesiącu więcej użytkowników, niż cztery największe portale społecznościowe (tendencję tę obserwujemy do dzisiaj – nic nie zapowiada, by miała się ona zmienić).

Drugi, podczas konferencji F8 z kwietnia 2016 roku, kiedy to Facebook ogłosił, że z chatbotów będziemy mogli korzystać również w należącym do nich Messengerze. Dlaczego ta informacja zelektryzowała branżę na tyle, by nazwać jej podanie przełomem?

Wyobraź sobie, że “fejsbukowy mesendżer” to ponad miliard użytkowników globalnie! Tylko w Polsce korzysta z niego 11 milionów mobilnych użytkowników miesięcznie (to więcej, niż z Facebooka, na który “zagląda” 9.4 mln osób). Dlatego jeżeli prowadzisz jakiekolwiek działania online i chcesz docierać do swoich konsumentów niemalże bezpośrednio, nie możesz zlekceważyć takiego potencjału. Oni w większości korzystają z Messengera. Kropka.

Co zyskasz decydując się na chatbota?

Korzyści jest wiele. Po pierwsze, Twoi fani otrzymują odpowiedź niezwłocznie po zadaniu pytania. Po drugie, chatbot rozwiązuje niemalże wszystkie zagadnienia – jeśli jakiś problem okazuje się dla niego zbyt trudny, przekierowuje użytkownika do moderatora. Po trzecie, możesz osiągnąć nawet 95% open rate – przesyłanie użytkownikom istotnych dla Ciebie informacji w prywatnych wiadomościach jest więcej niż skuteczne. Po czwarte, tworzysz zupełnie nowy kanał komunikacji, kreując swoją markę jako tę, która nie obawia się innowacyjności i jest otwarta na nowe rozwiązania.

Czy stworzenie chatbota jest trudne?

Może Ci się na tą chwilę wydawać, że stworzenie chatbota to nie lada wyzwanie. Otóż, nic bardziej mylnego. Jeżeli już się na to zdecydujesz, powinieneś trzymać się po prostu kilku bardzo ważnych zasad, które pomogą Ci opracować skuteczne i przydatne narzędzie:

1. Przede wszystkim zrób dobry research. Być może ktoś gdzieś na świecie próbował już rozwiązać problem podobny do Twojego. Unikniesz w ten sposób błędów i zyskasz inspirację.

2. Zdefiniuj swój cel – chatbot, jak każde inne działanie marketingowe, powinien realizować określony cel. Być może zależy Ci na budowaniu wizerunku, komunikowaniu określonych parametrów swojego produktu, zapisach na newsletter lub po prostu sprzedaży. Zanim przystąpisz do działania zastanów się dobrze co możesz osiągnąć w tym kanale.

3. Bądź szczery – nie próbuj ukrywać, że rozmowa toczy się z botem. Niezależnie jak wiele starań dołożysz, aby to ukryć, ludzie i tak bardzo szybko zorientują się, że odpisuje im automat. Unikniesz rozczarowania, jeśli sam o tym poinformujesz.

4. Zaskakuj – z mojego doświadczenia wynika, że im mniej oczywistych rozwiązań, tym lepiej. Zaskakuj formą i treścią, bo w ten sposób zwiększysz zaangażowanie

5. Zatrudnij analityka i copywritera – oni pomogą Ci w stworzeniu user experience oraz osobowości Twojego bota.

6. Część z użytkowników nie odnajdzie w bocie rozwiązania swojego problemu. To nic strasznego, po prostu pozwól im porozmawiać z człowiekiem.

7. Teraz gdy już wiesz, z jakim narzędziem masz do czynienia nie pozostaje Ci nic innego niż przygotować swojego własnego chatbota. Do roBOTY! ☺

Marcin Olejnik
incredigital.pl

Dlaczego device ID jest lepszym rozwiązaniem, niż cookie w reklamie mobilnej opartej na geolokalizacji

W kampaniach reklamowych opartych na geolokalizacji, identyfikatory urządzeń (device ID) mają ogromne znaczenie. IDFA (na iPhonach) oraz Android Advertising ID (adid na Androidach) dostarczają danych, które mogą pomóc marketerom w tworzeniu spójnego, oraz co ważne zanonimizowanego, profilu konsumenta.

W kampaniach, które nie wymagają dokładnych informacji o lokalizacji użytkownika stosowane są nadal pliki cookie, które dostarczają wiele informacji o zachowaniach użytkowników. Mają one jednak swoje ograniczenia. Po pierwsze pliki cookie działają tylko w przeglądarkach, co oznacza że działają jedynie na stronach internetowych. W „świecie desktopu” nie stanowi to problemu, jednak w ciągle rozwijającym się „świecie mobile”, pliki cookie są coraz mniej przydatne. Według raportu techcrunch.com, który powstał przy współpracy z Flurry, czas spędzony przez użytkowników mobilnych z USA w przeglądarkach spadł z 20% dziennie (w I kwartale 2013 roku) do 8% dziennie (w IV kwartale 2016 roku). Ponieważ aplikacje reprezentują niezależne środowisko, pliki cookie nie są przydatne, gdyż nie pozwalają śledzić użytkownika przechodzącego z jednej aplikacji do drugiej. Ponadto cookie kasowaną są zazwyczaj po 30 dniach (lub częściej), podczas gdy wspomniane identyfikatory urządzeń nie zmieniają się.

Oczywiście użytkownik może zmienić identyfikator urządzenia na swoim telefonie, lecz większość tego nie robi, lub po prostu nie wie, jak to się robi. Patrząc od strony użytkownika, w zasadzie nie ma powodu, by to robić. Dane przekazywane przez identyfikatory urządzeń są w pełni zanonimizowane i nie pozwalają zidentyfikować konkretnej osoby. Ci, którzy mimo wszystko obawiają się o swoją prywatność, mogą jednak z łatwością włączyć funkcję „nie śledź” w swoim telefonie – robi tak około 15% użytkowników mobilnych.

Kolejnym aspektem, który użytkownicy powinni wziąć pod uwagę, jest fakt, iż te dane tak naprawdę pozwalają dopasować reklamy. Nie ma nic gorszego (zarówno dla użytkownika, jak i reklamodawcy), niż wyświetlenie reklamy kremu przeciwdziałającego starzeniu 25-latce, lub karmy dla psów osobie, która nie ma psa. Z drugiej strony osoba, która uwielbia biegać może otrzymać spersonalizowaną ofertę na nową parę butów do biegania z darmową dostawą, jeśli tylko pozwoli na śledzenie swojej lokalizacji.

Marketerzy z kolei mogą wykorzysta dane o lokalizacji nie tylko do pogłębionego targetowania kampanii w oparciu o fizyczne lokalizacje odwiedzane przez użytkowników, lecz również do sprawdzenia jak reklamy miały wpływ na wizyty w sklepie. Blis pozwala zmierzyć tzw. „foot through rate” (FTR) z kampanii oraz porównanie go z grupą kontrolną*, dzięki czemu marketerzy otrzymują możliwość sprawdzenia, czy kampania online miała wpływ na zachowania konsumentów w trybie offline.

*grupa kontrolna: wydzielana jest z grupy celowej. Stanowi 10% użytkowników, którzy są w grupie celowej, jednak nie mają kontaktu z reklamą. Następnie porównywany jest poziom współczynnika FTR dla osób, które widziały reklamę oraz grupy kontrolnej.

Technologia w marketingu

Możliwe, że po przeczytaniu tytułu tego wpisu część z Was zaczęła się zastanawiać jakie znaczenie ma technologia w marketingu i po co w ogóle o tym pisać. Być może jest ona ważna, ale to samo można przecież powiedzieć o każdej innej dziedzinie życia, prawda? Otóż tak naprawdę cała historia marketingu została ukształtowana i ukierunkowana przez rozwój technologii, nowe wynalazki były olbrzymimi kamieniami milowymi, wyznaczały kierunki i dawały nowe możliwości. Oto najważniejsze z nich.

Prasa drukarska to pierwszy krok milowy w rozwoju marketingu. Wcześniej jedyną formą poszukiwania potencjalnych klientów był przekaz słowny, jakkolwiek efektywny ale z bardzo ograniczonym zasięgiem i skalą. Prasa umożliwiła przekazywanie treści marketingowych masowo, poprzez gazety, magazyny, a także materiały wysyłane pocztą. Uwolniło to olbrzymi potencjał marketingowy, a większość z tych mechanizmów stosowana jest do dzisiaj.

Radio i telewizja były początkiem komunikacji w czasie rzeczywistym i medium umożliwiającym markom przekazywanie konsumentom swojej historii. Dzięki otwarciu możliwości dotarcia do olbrzymiej grupy ludzi niemalże jednocześnie (w latach 40-tych w ponad 80% gospodarstw domowych w USA był odbiornik radiowy) możliwości marketerów wzrosły w istotny sposób. Telewizja dodała do tej formy przekazu obraz łącząc szeroką publikę z możliwością tworzenia spójnego przekazu w czasie rzeczywistym.
Popularyzacja Internetu rozpoczęła erą Digital Marketingu. Wyszukiwarki Internetowe oraz e-commerce przyczyniły się do zwiększonej możliwości interakcji pomiędzy konsumentami a marką. Dzięki analityce i technologii badania ruchu na stronach internetowych pojawiła się szansa na głębszą weryfikację działań reklamowych, z drugiej strony konsumenci zaczęli mieć dużo większą możliwość wyboru. Powoli rozpoczęła się era konsumenta.

Urządzenia mobilne, social media i idące za nimi możliwości interakcji były olbrzymim krokiem do przodu. Dostęp do informacji w każdym miejscu, a przede wszystkim fakt, iż konsumenci na masową skalę stali się twórcami treści i opinii, dał im jeszcze większą władzę i spowodował wzrost wymagań odnośnie marek, ich marketingu, a nawet strategii. Satysfakcja jednostkowego klienta nabrała dużo większego znaczenia, a bezpośrednia relacja stała się kluczowa.

Rozwój technologii agregujących i analizujących dane doprowadził do rozwoju już wcześniej istniejącej komunikacji bezpośredniej i spersonalizowanej, ale tym razem na masową skalę. Za pomocą zaawansowanych algorytmów agregacji danych i automatyzacji, marketerzy są dzisiaj w stanie na podstawie zachowania konsumenta w Internecie prowadzić z nim spersonalizowaną i angażującą konwersację bezpośrednią. Technologia ta stała się w pewien sposób odpowiedzią na wzrost wymagań konsumentów spowodowany popularyzacją mediów społecznościowych. Konsumenci mówią dziś markom – traktujcie mnie jakbyście mnie znali i w każdym punktu styku – na swojej stronie, w mediach społecznościowych, w wiadomościach email czy podczas rozmowy z infolinią – dostarczajcie mi treści, które chcę konsumować.

Dzisiejsza technologia marketingowa daje olbrzymie możliwości ale też stanowi dużą barierę nawet dla dużych marek. Liczba aplikacji oferujących unikalne rozwiązania rośnie z dnia na dzień, w tej chwili firm oferujących różne aplikacje marketingowe jest już ponad trzy tysiące. Wybór odpowiednich rozwiązań, odpowiednie ich wdrożenie i synchronizacja działań z nimi związanych wymaga dużego doświadczenia i ekspertyzy, która wykracza poza możliwości większości marketerów. Coraz częściej sięgają oni po pomoc agencji, które wdrażają kompleksowo niezbędne rozwiązania technologiczne i dbają o ich ciągłą aktualizację.

Poniżej opisuję krótko kilka technologii, na które warto zwrócić uwagę i znaleźć dla nich miejsce w marketingu swojej marki, niezależnie od jej rozmiaru.

Systemy do personalizacji i automatyzacji mailingów to rozwiązania istniejące już jakiś czas na rynku, choć wciąż wykorzystywane dużo rzadziej niż mogłoby się wydawać. Personalizacja może mieć różne postacie od prostych rozwiązań, które umieszczają imię adresata w treści, aż po rozwiązania automatycznie dostosowujące treść maila na podstawie zachowania na stronie, klikanych linków czy historii zakupów. Nawet najmniej zaawansowane mechanizmy potrafią jednak zwiększyć kilkukrotnie efektywność kampanii.

Dynamiczna modyfikacja zawartości strony w oparciu o historię interakcji konsumenta, działa analogicznie do personalizacji mailingów i wysyłek lead nurturing z tym, że nie potrzebujemy nawet adresu email, żeby dostarczyć mu treści dopasowane do jego oczekiwań. Przykład: jeśli ktoś odwiedził Twoją stronę już wcześniej i oglądał konkretne produkty, czemu nie wyświetlić mu ich na stronie głównej, pokazując, że wiemy kim jest. Minusem jest to, że do prowadzenia komunikacji konsument musi być na naszej stronie.

Push notifications w przeglądarce / telefonie Nowoczesna technologia marketingu bezpośredniego dzięki uzyskaniu zgody na pokazywanie powiadomień w przeglądarce umożliwia stosowanie nowego rodzaju kontaktu z klientem.

  • Ciągły dostęp do klienta – powiadomienia push na desktopie i telefonie nawet jeśli nie są obecni na stronie i bez konieczności posiadania aplikacji mobilnej,
  • olbrzymi zasięg – 61-77% użytkowników posiada przeglądarki obsługujące powiadomienia push,
  • możliwość komunikacji z klientem bez konieczności pobierania danych osobowych i łatwa możliwość anulowania subskrypcji zwiększa szansę na pozyskanie kontaktu,
  • pewność i szybkość dostarczenia wiadomości,
  • 30x (5x-10x) większy click rate niż email.

Boty w Facebook Messenger powstały jako narzędzie dostępne dla marketerów w odpowiedzi na rosnące wykorzystanie komunikatorów przez dzisiejszego konsumenta. Aplikacja służąca do tej pory jako metoda szybkiej rozmowy ze znajomymi, może też być wykorzystywana jako sposób komunikacji z marką, obsługi klienta, a nawet mechanizm sprzedażowy. Co najciekawsze wszystko to może mieć miejsce w pełni automatycznie z minimalnym lub czasami zerowym udziałem czynnika ludzkiego. Dodatkowo jest to efektywny kanał dotarcia z treściami i komunikatami marketingowymi. Przykład prostego, ale aktywnego bota można zobaczyć choćby tutaj – https://www.messenger.com/t/cnn.

Marketing Automation to narzędzia, które w większym lub mniejszym zakresie kompilują powyższe funkcjonalności. Niebagatelną zaletą jest posiadanie kompletu informacji w jednym systemie, co umożliwia analizę i budowanie relacji w zautomatyzowany i optymalny sposób. Możliwości tego typu systemów są zwykle wprost proporcjonalne do trudności we wdrożeniu i bieżącej obsłudze, ale efekty wdrożenia tej technologii z nawiązką rekompensują koszty implementacji.

To zaledwie cześć możliwości jakie dzisiejszemu marketerowi oferuje technologia. W przyszłości z pewnością rozwiniemy jeszcze ten temat, jeśli więc chcecie być na bieżąco, polecam śledzić nasz blog.

Blockchain jako rozwiązanie gwarantujące transparencję w digital marketingu

Transparentność w Digital Marketnigu – zarówno w Polsce, jak i na świecie – to niemal od zawsze temat gorący i wzbudzający wiele kontrowersji. Aktualnie bardzo trudno zweryfikować czy deklarowane źródła pochodzenia danych faktycznie zostały wykorzystane – niewiele wiemy o tym, jaka jest dokładnie struktura ich wykorzystania w kampanii, czy analizie. Nie da się ukryć – jako branża mamy w tym zakresie jeszcze wiele do zrobienia.

W serwisie Marketing Tech News ukazał się tekst w którym Greg Isbister – CEO & Founder Blis.com firmy będącej partnerem strategicznym Sample – opowiedział o tym, jakie kroki w stronę rozwoju transparencji w digital marketingu można by podjąć. Jego zdaniem, działania powinny opierać się na wykorzystaniu technologii blockchain. Co mogłaby ona wnieść w obszar digital marketingu?

Przeczytacie o tym w następnym artykule:

Sample z unikalną technologią do targetowania reklamy

Agencja Sample stała się wyłącznym partnerem w Polsce brytyjskiej platformy Blis.com.

Blis to globalna i zaawansowana technologia służąca do egzekucji kampanii digital (mobile i desktop) w oparciu o bardzo precyzyjne dane lokacyjne.

To gdzie bywasz definiuje to kim jesteś. To gdzie jesteś aktualnie pozwala na zaproszenie Cię do interakcji. Blis pozawala nam na połączenie świata online ze światem offline. Dane profilowe jakimi zasilana jest platforma Blis pozwalają nam na dotarcie do właściwych osób we właściwym miejscu niezależnie od ekranu, czy czasu emisji kampanii.

Jeśli chcesz poznać skuteczność swojej kampanii digital, profilować odbiorcę przekazu na podstawie jego rzeczywistych zachowań lub uchwycić swojego klienta w porządanym miejscu i czasie – zapraszamy do współpracy z Sample.