5 wskazówek na to, jak polepszyć efektywność contentu

Content Marketing kojarzony jest głównie z konsekwentnym, przemyślanym tworzeniem contentu oraz realizacją strategii ukierunkowanej na efekt w długim terminie. 

Istotnie, stworzenie i realizacja dalekosiężnego planu publikacji, poprzedzona analizą i przygotowaniem technicznym, potrafi zdziałać cuda. Jest to model marketingowy, który jako grupa szczerze polecamy i propagujemy. Tym razem jednak nie o tym 🙂 

W kampaniach Blabera nasze zadania i cele rozpisane są zazwyczaj na efekt doraźny. Jesteśmy jednym z niewielu podmiotów na rynku (właściwie to nie znamy innego!), który realizuje projekty łączące content tworzony przez twórców internetowych z efektywnością potwierdzoną gwarancjami.  

Poniżej oddajemy w Twoje ręce kilka wskazówek, które pomogą Ci tworzyć content generujący efekty. Bo dobry content to jedno, ale content skuteczny, to już zupełnie inna para kaloszy.

W jaki sposób definiujesz „dobry content”? 

1.Twórz nagłówki, które zniewalają... i pomagają zrozumieć, o czym będzie tekst.

Efektywny content zaczyna się od tytułu i nagłówka, który przykuwa uwagę i sprawia, że ludzie chcą czytać dalej, więcej. Najprawdopodobniej słyszałeś już o sposobach na tworzenie dobrych tytułów i narzędziach, które w tym pomagają. Niewiele się mówi jednak o kluczowym aspekcie tytułu i nagłówka w kontekście performance’u – czyli jego dopasowaniu do faktycznej treści, którą opublikowaliśmy. 

Warto sprawdzić, czy tytuł i nagłówek w jasny sposób przekazują czytelnikowi informacje o tym, czego może się spodziewać po przeczytaniu dalszej części tekstu na który natrafił. Wszystkie clickbaitowe taktyki spalą na panewce, przy ocenie performance’u treści. Temat musi być skierowany do właściwej grupy celu – o ile chcemy, aby treść performowała. Tytuł, który publikujemy musi wzbudzić zaufanie czytelnika, chętniej bowiem zaangażuje się on w resztę treści, która czyta oraz z większym prawdopodobieństwem trafi na nasze CTA.

Ważne też, aby tekst sprostał oczekiwaniom, które wybrzmiewają w tytule. Powinniśmy wziąć to pod uwagę, projektując temat, który sam w sobie jest niezwykle istotny. Spełnia on trzy bardzo ważne funkcje: 

  • filtruje grupę celu,
  • przykuwa uwagę, zapewniając widownię (efektywność!),
  • promuje materiał (jako że często jest on jedyną – a zawsze pierwszą! – częścią artykułu, którą przeczyta odbiorca.

Clickbaitowe tematy nie działają dobrze. Potwierdzają to badania. W 2015 roku ReturnPath przeanalizował ponad 9 milionów (!!) tytułów i nagłówków. Okazało się, że tematy zawierające słowa clickbaitowe takie jak: „sekret na”, „pozbądź się tego”, „szokujące”, „nie uwierzysz”, wywoływały efekt w postaci średnio 8% przeczytanych artykułów w całości, podczas gdy tematy wskazujące na benefity (które póżniej potwierdzone były w tekście) i słowa, takie jak „najlepszy”, „najtańszy”, „najprostszy”, „najszybszy”, czytane były średnio przez 17% odbiorców. 

PRO TIP: Twórz tytuły w oparciu o właściwe słowa, używaj narzędzi do ich tworzenia. Nie wprowadzaj w błąd swojego czytelnika!

2.Zadbaj o swoje FLOW.

Jeśli stworzyłeś już efektywny tytuł, kolejne wyzwanie wiąże się ze stworzeniem odpowiedniej jakości tekstu. To od autora zależy, czy odbiorcy przejdą przez niego w całości, a przynajmniej wyłuskają to, co najważniejsze i trafią na CTA.  

Poniżej kilka wskazówek jak stworzyć dobre flow i nie zanudzić odbiorców: 

– Unikaj długich paragrafów.

– Nie używaj niezręcznych lub niejasnych sformułowań i myśli.

– Unikaj zbyt formalnego, nienaturalnego tonu.

– Unikaj treści akademickich, przez które możesz stracić dużą część grupy celu.

 – Unikaj kluczenia, które nie niesie ze sobą żadnej obiektywnej wartości.

PRO TIP: Bądź jak najbardziej naturalny. Prowadź odbiorcę przez swoje myśli, skup się na wartości dla niego. Stopniowo wprowadzaj go w swoją historię. Zanim usiądziesz do pisania, stwórz plan treści, którą chcesz opublikować.

3.Umieść dopasowane oraz interesujące zdjęcia i obrazy.  

Biorąc pod uwagę to, że większa część z nas to wzrokowcy oraz fakt, że Twój content będzie przez niektórych czytelników tylko zeskanowany – musisz zadbać o ilustracje. BuzzSumo przeanalizował publikacje z obrazami – okazało się, że artykuły, które zawierają jeden obrazek na każde 75 do 100 napisanych słów, otrzymują dwa razy tyle udostępnień, niż te z mniejszą ilością zdjęć i ilustracji.  

To właśnie ta proporcja jest uznawana za najbardziej efektywną. Próbuj ją zachować.

Pamiętaj też, że każdy obraz, który publikujesz, powinien być dopasowany do treści obok której został umieszczony. Najlepiej jeśli tę treść uzupełnia. 

PRO TIP: Umieszczaj grafiki, ilustracje i obrazy, które pomagają w lepszym zrozumieniu Twojej myśli lub uzupełniają ją. Obrazy nie tylko sprawiają, że Twój content jest bardziej interesujący. One zwiększają prawdopodobieństwo jego przeczytania oraz zapamiętania! 

4.Nie owijaj w bawełnę - sprawnie przejdź do sedna 

Jeśli Twoi czytelnicy po przeczytaniu pierwszych dwóch paragrafów nie są w stanie powiedzieć o czym jest Twój artykuł, najprawdopodobniej nie doczytają go do końca. Twoja szansa na mocny performance, spadnie tym samym do zera.

Nie trać czasu na przysłowiowe lanie wody i przydługi wstęp. Możliwie szybko przejdź do sedna, aby mocno zakotwiczyć w tekście swojego odbiorcę. Niezwłocznie po tym jak przykujesz jego uwagę, zaprezentuj główny przekaz. 

PRO TIP: Pamiętaj, że to czego nauczyłeś się w liceum – czyli podział na wstęp, rozwinięcie i zakończenie tekstu – nie zawsze ma rację bytu przy tworzeniu marketingowego contentu. Twoim zadaniem jest bowiem przekaz i skuteczna jego imputacja.  

5.Stwórz dopasowane i klikalne CTA.

Aby sprawdzić czy content, który stworzyłeś jest efektywny, warto umieścić w nim CTA. Efektywny content to taki, który inspiruje czytelnika do pójścia dalej, wykonania akcji. CTA może być zarówno krótkim lub długim linkiem wewnątrz treści, jak i graficznym przyciskiem umieszczonym w odpowiednim miejscu tekstu. 

 Oto najlepsze praktyki tworzenia CTA: 

  • CTA jest integralną częścią contentu i kliknięcie w link jest dla czytelnika kontynuacją kontaktu z treścią (uzupełnienie informacji, jej doszczegółowienie, odpowiedź na zadane pytanie itd. ).
  • CTA powinno zawierać mocne i perswazyjne słowa, które sprawią, że użytkownik będzie chciał w nie kliknąć.
  • CTA powinno być wyróżnione kolorystycznie i tak samo dobrze widoczne na każdym ekranie.
  • CTA działają lepiej, jeśli “pracują w grupie”, jest ich więcej i są dopasowane do miejsca w tekście w jakim się pojawiają.

PRO TIP: Klikalne CTA to ważna część content performance marketingu – to ostatni element, który powoduje, że użytkownicy podejmują działanie. Poświęć temu czas i dokładnie przejrzyj CTA, zanim opublikujesz tekst. Czy uważasz, że Twoje CTA jest motywujące dla użytkownika? Odpowiedz sobie na pytanie, co sprawia, że po przeczytaniu tego komunikatu użytkownik kliknie.

Dobry i efektywny content nie posiada jednej uniwersalnej miary. Czasem są nią udostępnienia, komentarze i zaangażowanie odbiorców, czasem to wszystko ma mniejsze znaczenie, gdyż liczą się akcje w postaci leadów, sprzedaży i przejść na stronę jakie wygenerował. Weź pod uwagę wszystkie nasze porady w całości. Nawet najbardziej fantastyczny tytuł bez dobrego wprowadzenia i wiarygodnego, interesującego contentu, jest niczym. Tytuł przyciąga czytelników, nagłówek i lead zatrzymują ich na contencie, treść go inspiruje, natomiast CTA wywołuje pożądaną akcję. Potrzebujesz każdego z tych elementów, jeśli chcesz tworzyć skuteczne treści, które generują efekty. 


Nasz sposób na mądry marketing oparty na danych lokalizacyjnych

Wiarygodność oraz jakość danych jest kluczem do efektywnego marketingu. Dzięki technologii BLIS, tworzymy w Sample zaawansowane strategie i kampanie reklamowe oparte zarówno na aktualnej, jak i historycznej lokalizacji, a także na sposobie przemieszczania się konsumentów.

Według CTO Blis worldwide, Aarona McKee, prawidłowa analiza i wykorzystanie danych lokalizacyjnych powinny być priorytetem i centrum każdego biznesu. Dlaczego tak sądzi, skoro geotargetowanie jeszcze do niedawna kojarzone było jedynie z lokalnym biznesem i koncentracją na wybranym, ograniczonym terytorialnie obszarze?

Obecnie sytuacja spowodowana rozwojem technologii jest zgoła inna. Wiedza o tym, gdzie mieszkają i pracują, a także w jakich miejscach i jak często bywają konsumenci, stała się istotnym narzędziem nie tylko planowania, ale i weryfikacji marketingowych strategii największych marek świata. W Sample realizujemy kampanie uwzględniające profilowanie w oparciu o dane lokalizacyjne dla takich marek, jak Volvo, Żabka, Samsung, McDonalds, Honda, Universal i wiele innych. Nasi klienci korzystają z danych znacznie szerzej niż tylko na potrzeby targetowania w oparciu o lokalizację.

Dzięki danym lokalizacyjnym pomagamy im bowiem tworzyć zaawansowane profile konsumenckie, wzbogacone wiedzą o faktycznych zainteresowaniach, ulubionych markach, sposobie spędzania wolnego czasu, miejscu pracy i zamieszkania oraz o marce samochodu ich konsumenta. Możemy również wrócić po czasie z reklamą do osób widzianych w danym miejscu w przeszłości, kierować reklamę do całego gospodarstwa domowego i wielu urządzeń, miksować ją z innymi kanałami np. outdoorem, a także, co unikalne,  optymalizować nasze aktywności reklamowe pod konwersję w postaci wizyt w punkcie sprzedaży.

Blis jest światowym pionierem zaawansowanego marketingu lokalizacji i posiada jedną z najbardziej zaawansowanych platform emisyjnych i DMP na świecie.

Nasi klienci coraz częściej wykorzystują nasze rozwiązanie i unikalną wiedzę o użytkowniku „offline” również po to, aby realizować swoje performance’owe cele online. Największe marki szukają nie tylko rozwiązań innowacyjnych oraz unikalnych możliwości jakie za nimi stoją. Na równi z precyzją liczy się dla nich skala i możliwość zastosowania narzędzia w szerokim zakresie.

Nad tym aspektem pracuje zespół wspomnianego Aarona McKee, rozwijając sieć partnerów i budując elastyczną technologię pozwalającą na zbieranie precyzyjnych danych z wielu źródeł. Jak twierdzi sam Aaron:

Same dane to nie wszystko, naszym zadaniem jest ich właściwa weryfikacja i interpretacja, przetwarzamy terabajty informacji o konsumencie. Do jednego urządzenia przypisane są dane z tysięcy miejsc. Zadaniem mojego zespołu jest stworzenie rozwiązania, które przefiltruje dane, we właściwy sposób je oczyści i sprawi, że w emisji reklamy wykorzystamy tylko te właściwe, dające realną różnicę informację. Musimy umieć opowiedzieć historię w oparciu o dane, chcemy zrozumieć zachowanie człowieka. Podam przykład. Jeśli widzimy telefon w szkole i chcemy trafić do uczniów, powinniśmy – jako dodatkowego parametru – użyć godzin, w których ten telefon jest przez nas widoczny. Filtrować osoby, które widywane są obok szkoły przypadkowo – przechodniów, rodziców, mieszkańców. Odseparowana, pojedyncza informacja o lokalizacji bez kontekstu to za mało – musimy znać prawidłowości, wiedzieć jak funkcjonujemy.

Dlaczego jawność i jakość danych są tak istotne?

Uważamy, że najważniejszym trendem w kontekście danych marketingowych jest coraz dojrzalsze podejście do praw i zgody odbiorcy przekazu, a także otwartość w komunikacji. Dla nas prywatność i bezpieczeństwo danych są najważniejsze. Blis jest silną międzynarodową organizacją i podlega restrykcjom nałożonym przez GDPR w Europie, CCPA w Stanach, POPI w Afryce i wielu innym, w tym największych producentów oprogramowania i technologii mobilnych, jak Apple czy Google.

Koncentrujemy się na tym, żeby konsumenci zachowali pełną kontrolę nad swoimi danymi, na ich prawu do bycia anonimowym, na bezpieczeństwie informacji, które o nich przechowujemy. To bardzo pozytywny trend dla całej technologicznej branży – ograniczający, ale też wiele porządkujący.

W jaki sposób dane lokalizacyjne budują przewagę konkurencyjną BLIS

W Sample korzystamy z jedynej dostępnej na rynku technologii o znaczeniu globalnym, jednocześnie pomagając markom tworzyć strategie dostosowane do ich lokalnych wymagań.


Content w performance marketingu

Performance marketing, czyli marketing efektywnościowy nastawiony jest na uzyskanie założonego celu w postaci konkretnego działania odbiorców. Jeśli Twoim celem jest budowa świadomości marki – przeczytaj do końca ten artykuł, a potem odezwij się do nas w sprawie kampanii wizerunkowej ukierunkowanej na zaangażowanie. Działania performance’owe świetnie sprawdzą się natomiast w przełożeniu ugruntowanego już wizerunku na konkretną aktywność odbiorców.

Content jako narzędzie

Standardowo performance marketing kojarzony jest z takimi kanałami, czy narzędziami jak email, display oparty na danych, social ads, czy marketing w wyszukiwarkach.

Wykorzystanie marketingowego contentu w kampanii performance może przynieść fantastyczne rezultaty. Diabeł jednak tkwi – jak zwykle – w szczegółach. W tym przypadku – w narzędziach, bowiem narzędziem staje się tworzony na potrzeby kampanii content.

Jeśli chcesz zobaczyć w jaki sposób content realizuje cele performance oraz jakich efektów możesz się spodziewać dla swojej marki, napisz do nas, klikając w ten link!

O skuteczności kampanii performance’owej świadczy wskaźnik konwersji, czyli informacja o tym, ile osób wykonało założoną aktywność. Może być nią zostawienie adresu mailowego, pobranie ebooka, wypełnienie formularza, przejście na stronę itd. Uzyskanie dobrego poziomu konwersji zależne jest od monitorowania i optymalizacji kampanii jeszcze w trakcie jej trwania. Dzięki temu na bieżąco poprawiamy efektywność działań. Angażujący i odpowiadający na potrzeby i/lub problemy grupy docelowej content może nam pomóc w wyedukowaniu lub zainspirowaniu odbiorcy zanim trafi on na stronę, na której oczekujemy od niego wykonania wspomnianej akcji (konwersji).

Content performance to rozwiązania, których nie zablokuje adblock. To też rodzaj reklamy, którą Twój odbiorca może polubić, a co najmniej – zaakceptować.

Przygotowując efektywne treści, musimy dobrze zrozumieć kim jest i w którym miejscu lejka sprzedażowego znajduje się nasz odbiorca. Następnie powinniśmy skutecznie nim pokierować, „uzbrajając” content w linki kierujące go na właściwą stronę. Call to action w content performance jest w odniesieniu do standardowych formatów performance market

ingowych bardzo szczególne. Często nie jest to tylko pojedyncze hasło proponujące odbiorcy kliknięcie w link, a wręcz cały akapit który przekonuje do tego, aby dokonać akcji. Istnieje szereg zasad, które (jak wielokrotnie sprawdziliśmy) określają to, jakie cechy powinien posiadać idealny link.

Te – oraz pozostałe – zasady, które pozwalają przeprowadzić naprawdę efektywne działania contentowe to nasz chleb powszedni. Możesz zająć się tym samodzielnie, ale – naprawdę nie musisz! Jeśli chcesz, żebyśmy zrobili to za Ciebie, daj nam znać!

Najważniejsze z nich to:

  • Link powinien być spójnią i integralną częścią contentu, w którym się zawiera.
  • Miejsce, do którego kieruje (właściwy URL) powinno być precyzyjnie określone w komunikacie. Warto wyjaśnić odbiorcy, co się wydarzy, czego od niego oczekujemy i co czeka go po kliknięciu.
  • Jeśli istnieje konieczność wyjaśnienia odbiorcy tego, jak skonstruowana jest strona docelowa i gdzie powinien szukać dodatkowych informacji – zasadny może być rozbudowany tekst.
  • Dobra i skuteczna treść z kategorii content performance nie musi za
    wierać wielu linków – wystarczą dwa, ale sugestywne.
  • Pierwszy link powinien być dla użytkownika widoczny jeszcze przed scrollowaniem. Kolejny możemy umieścić nawet na końcu.
  • Nie każde CTA musi być pro-sprzedażowe.
  • To już zostało napisane wcześniej, ale warto podkreślić – CTA nie musi być nudnym przyciskiem typu „zobacz”.
  • Komunikuj benefity przejścia na stronę, którą promujesz. Odbiorca musi poczuć wartość w pójściu krok dalej.
  • Testuj i optymalizuj.
  • Ostatnia, ale chyba najistotniejsza – CTA jest jednym z najważniejszych narzędzi mechanizmów content performance i do jego stworzenia musisz przyłożyć się nie mniej niż do tworzenia samych treści!

Właściwa miara

O sukcesie ostatecznego efektu świadczyć będą wskaźniki, których rzetelna bieżąca analiza pozwala również na właściwą optymalizację. Wszystko to dla osiągnięcia ostatecznego celu. W jaki sposób mierzyć działania content performance? Przyglądając się uważnie każdemu ruchowi użytkownika. Mierzymy odsłony, przekliki, pobrania, czas, który użytkownikspędza na materiale oraz miejsce, do którego ma z nim kontakt.

Optymalizacja kampanii content performance to wielowymiarowy pomiar wszystkich punktów styku odbiorcy z treścią. Od jej promocji i dystrybucji, po weryfikację sposobu, w jaki użytkownik angażuje się w treści i jakimi ścieżkami go one prowadzą.

Na etapie dystrybucji treści, w czasie rzeczywistym mamy dostęp do informacji zwrotnej – od razu wiemy, w jaki sposób i które elementy kampanii zmieniać, aby skutecznie wpływać na pożądane działania użytkowników.

Optymalizować możemy:

  • kreacje i kanały promujące content,
  • targetowanie, czyli typ użytkowników, których zaprosimy na naszą treść,
  • tytuł,
  • lead,
  • sposób narracji i tonalność,
  • wspomniane CTA,
  • jakość ruchu na treści oraz jakość ruchu po przejściu na stronę docelową kampanii.

Content gwarancją jakości

Warto wziąć pod uwagę wykorzystanie contentu w kampaniach performance’owych, ponieważ generuje on ruch wysokiej jakości. Nawet jeśli jest on odrobinę droższy niż traffic z tradycyjnych formatów performance, często konwersje są dużo wyższe, przez co ich ostateczny koszt bardzo maleje.

Odbiorcy cenią wartościowe treści. Są też bardziej chętni do przyjrzenia się ofercie marki, którą znają i której ufają.

Content performance pozwala na natywne, nieintruzywne prowadzenie użytkownika po wyznaczonej ścieżce. Warunek – to ma być atrakcyjna, angażująca i wartościowa podróż przede wszystkim dla odbiorcy!

Napisz do nas, a zabierzemy w tę podróż Twoich odbiorców!


Strategiczne podejście do mediów społecznościowych?

Media społecznościowe mają nie tylko strategiczne znaczenie w Twoich działaniach wizerunkowych i sprzedażowych, ale także – a może przede wszystkim – wymagają strategicznego podejścia, jeśli mają być prowadzone efektywnie.

Jeśli Twój marketing społecznościowy ma być dobry, musisz opracować odpowiednią strategię swoich działań. Możesz prowadzić je samodzielnie, a ten artykuł na pewno Ci w tym pomoże. Możesz też przekazać prowadzenie swoich profili specjalistom – wtedy również warto, żebyś wiedział, jak wygląda ich praca, abyś wciąż to Ty trzymał pieczę nad wizerunkiem swojej marki.

O kim czy do kogo?

Oczywiście, że Twoja marka jest w centrum Twojej uwagi, ale pamiętaj, że nie musi być w centrum uwagi odbiorcy. Dlatego pamiętaj, żeby w komunikacji myśleć przede wszystkim o nim.  Dopóki nie zrozumiesz kim jest i czego chce, niełatwo będzie osiągnąć zadowalające wyniki.

Strategu, do dzieła!

Oprzyj swoją strategię na informacjach o tym, kto jest Twoim odbiorcą, czym zamierzasz się z nim podzielić, dlaczego chcesz to zrobić, jaką wartość z tego będzie miał odbiorca oraz gdzie i kiedy planujesz udostępnić treść.

Zastanów się najpierw, kto jest Twoim odbiorcą. Stwórz profile, aby lepiej zrozumieć do kogo mówisz.

O tym, w jaki sposób budować persony, przeczytasz w artykule „Persona – filar contentu”

Ponieważ sprawa dotyczy mediów społecznościowych, przemyśl dogłębnie, co interesuje Twoich odbiorców oraz gdzie zazwyczaj spędzają czas online, uwzględniając przede wszystkim rodzaj serwisu społecznościowego. Zastanów się, kiedy i dlaczego konsumują treści oraz w jaki sposób to robią.

Następnie pomyśl o tym, co chcesz udostępniać. Jakie tematy będą interesujące dla Twoich odbiorców. I wreszcie – kiedy Twoi odbiorcy korzystają z danego serwisu? Musisz to wiedzieć, by udostępniać treści we właściwym miejscu i czasie, i tym samym trafić do właściwych odbiorców. Pozwól sobie na eksperymentowanie, jednak pamiętaj, by analizować swoje działania, wyciągać wnioski i modyfikować plan w zależności od wyników.

Planuj, Taktyku!

Warto na dłużej zatrzymać się przy planowaniu, ponieważ strategię należy zrealizować odpowiednim… planem oczywiście! Strategia odpowiada na pytanie o cel, taktyka o sposób dotarcia do niego. Zastanów się zatem np. w jaki sposób prowadzić będziesz swoje profile w mediach społecznościowych, jaki ton nadasz marce, czy jakich formatów postów najlepiej użyć.

Kiedy wiesz już, jak stworzyć strategię oraz plan taktyczny, które są kluczowe w dobrym marketingu społecznościowym, nie pozostaje Ci nic innego, jak z sukcesem rozpocząć prowadzenie profilu swojej marki.

Jeśli chcesz poradzić się w sprawie opracowania swojej strategii, koniecznie skontaktuj się z nami!


Newsletter, na który czekają tłumy

Wysyłasz newsletter do swoich subskrybentów, a oni bez zbędnej zwłoki otwierają wiadomości od Ciebie, uważnie czytają, klikają w podane linki i jeszcze polecają Cię innym. A kiedy wypuszczasz swój kolejny produkt, ogromna baza klientów czeka już, by go od Ciebie kupić. Czy nie tego chcesz dla swojej marki?

Jeśli najbardziej zainteresował Cię fragment o klientach czekających na Twój produkt, wstrzymaj się na moment. W pierwszej kolejności zadbaj o relację z odbiorcą i jego zaufanie. Jak więc tworzyć takie newslettery, na które ludzie czekają i które budują ich zaufanie i lojalność wobec marki?

Newsletter jest o odbiorcy, nie o Tobie

Tworzenie angażujących treści wymaga nieco wysiłku, jednak wartość, jaką obie strony mogą otrzymać jest ogromna. Warto podkreślić, że obie strony, bo  newsletter – żeby odniósł jakikolwiek skutek – musi być wartością dla odbiorcy. On nie jest o Twojej marce, ale o zainteresowaniach odbiorcy właśnie.

Wywołaj uśmiech

Newsletter nie musi być poważny, ludzie cenią sobie dowcip i sami też na co dzień używają języka potocznego. Nie chodzi o to, by silić się na wesołkowatość i klepać czytelnika poufale po ramieniu, ale o to, by wprowadzić trochę więcej luzu, naturalności i dowcipu.

Wyznacz rytm

Dobrze sprawdza się pewien rodzaj powtarzalności, swoistego rytmu Twoich wiadomości. Jeśli Twój newsletter ma jakieś stałe części (jak rubryki w magazynie), niech czytelnik wie, czego może się po nich spodziewać. Zaskakuj, a jednocześnie dbaj, by dawać odbiorcom to, czego oczekują. I pamiętaj o regularności – przyzwyczaj swoją publiczność do systematyczności, to wpłynie pozytywnie na Waszą relację.

Przedstawiaj wyselekcjonowane treści

Twoje newslettery nie muszą być długimi artykułami lub innymi materiałami, które tworzysz. Możesz też selekcjonować treści i dostarczać te wybrane swoim odbiorcom. Nie bagatelizuj tej formy – internet pełen jest treści na każdy temat i właśnie weryfikacja źródeł i wybór tego, co wartościowe może nastręczać najwięcej trudności.

Bądź szczerze zainteresowany

Jeśli chcesz zainteresować treściami swoich odbiorców, najpierw Ty sam musisz się danym tematem zainteresować i mieć na niego otwarte uszy i oczy. Bądź czujny i wyszukuj newsy, zwracaj uwagę na wszystko, co w danej dziedzinie usłyszysz, zobaczysz lub przeczytasz. Inspiracje mogą doprowadzić Cię do fascynujących odkryć. Bądź szczerze zainteresowany, a stworzysz (lub wybierzesz) najlepsze treści – użytkownicy to docenią.

Zastanów się nad tym, jakie sam subskrybujesz newslettery – jaki jest ich temat, kiedy przychodzą, ile czasu spędzasz na lekturze, czy przekierowują Cię do innych przestrzeni. Pomyśl też jaką wartość wnoszą do Twojego życia – czy Cię inspirują, motywują, dostarczają wiedzę, a może rozbawiają? A potem zadaj sobie wszystkie te pytania, myśląc o swoim odbiorcy.

A potem? Napisz do nas – pomożemy Ci stworzyć newsletter, który pokochają Twoi odbiorcy.


3 ważne obszary w programmatic buyingu, na które powinieneś zwrócić swoją uwagę

Obecnie, dzięki reklamie programatycznej, mamy już dostęp do niemal każdej liczącej się powierzchni reklamowej na świecie. Ekosystem programatyczny stanowią miliony stron, aplikacji, systemów działających w chmurze, setki adserwerów, platform zakupu oraz wielu dostępnych formatów. „Programmatic” jest bez wątpienia najważniejszym komponentem technologicznym w świecie reklamy. W naszej opinii istnieją 3 pola, na które szczególnie warto zwrócić uwagę, analizując rozwój technologii w tym obszarze. 



Sztuczna Inteligencja w reklamie programatycznej

Sztuczna inteligencja i machine learning zajmują już istotne miejsce niemal w każdym technologicznym obszarze związanym z reklamą. Te wspaniałe narzędzia nie miałyby jednak takiego wpływu na skuteczność reklamy, gdyby nie były zasilane przez potężne ilości danych a informacje sczytywane z telefonów komórkowych są jednymi z najistotniejszych w tym zbiorze. Telefon komórkowy nosimy ze sobą właściwie zawsze, instalujemy w nim aplikacje, które opisują nasz styl życia – to w jaki sposób z nich korzystamy, mówi o nas jeszcze więcej. W telefonie spędzamy większość naszego czasu online, czytając wiadomości, przeglądając profile społecznościowe i konkretne strony. Jeszcze ciekawszą informacją jaką możemy odczytać analizując dane mobile, jest nasze zachowanie poza Internetem. Odpowiednio przetworzone dane lokalizacyjne informują o miejscu w którym śpimy, mieszkamy czy pracujemy. Informują także o sposobie w jaki podróżujemy i spędzamy wolny czas – mówią o sklepach, które odwiedzamy oraz co ważne, jaki mindset towarzyszy nam w danej chwili.

 

Inteligentna technologia przeprowadza analizę w czasie rzeczywistym, tworząc coraz bogatsze profile i segmentując odbiorców reklamy. Ważne dane płyną już w trakcie emisji – obecne technologie zasilane są informacją o odsłonach reklamy, skuteczności komunikatu, formatu i czasu wyświetleń oraz oczywiście o skuteczności samej powierzchni, na której wyświetlany jest komunikat. System, znając nasz cel reklamowy i bazując na historii, może za nas zdecydować o tym jak często i w jakim miejscu wyświetlić dany format reklamy, aby zmaksymalizować prawdopodobieństwo jego realizacji. Jak wynika z badania Deloitte, ponad 80% kampanii programatycznych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji i kompleksowych danych o użytkownikach, osiągnęła znacznie lepsze efekty od tych realizowanych i optymalizowanych przez człowieka w standardowym modelu zakupu powierzchni.

Reklamy aktywowane przez głos oraz urządzenia domowe z dostępem do Internetu



Coraz więcej urządzeń, z których korzystamy w naszych domach, ma dostęp do Internetu. Nie jest to już tylko komputer, telefon czy telewizor – do netu coraz częściej podłączony jest dekoder telewizji kablowej, lodówka, robot kuchenny czy konsola do gier. Wszystkie połączone domową siecią Wi-fi. Dane urządzeń w takiej sieci są zbierane przez DMP i pozwalają na targetowanie reklamy na wszystkich domowników w obrębie gospodarstwa domowego, a także na różne dostępne urządzenia.  Oprócz tego, urządzenia te coraz częściej aktywowane są przez głos. Rozwój tej technologii już zmienia świat marketingu programatycznego. Stale rośnie ilość wyszukiwań głosowych, a reklamy są do nich coraz mocniej dopasowane. Sam Amazon sprzedał już ponad 100 milionów urządzeń wyposażonych w technologię głosową Alexa, a ilość pytań kierowanych do Alexy rośnie lawinowo. Marketing programatyczny ma dużą rolę w tym, aby pomóc marketerom w zagospodarowaniu nowych miejsc reklamowych w urządzeniach dla domu, urządzeniach w punktach sprzedaży, w reklamach aktywowanych przez audio i reklamach głosowych.  

Wykorzystać sieć 5G 



Sieć 5G podnosi poprzeczkę i daje nam, marketerom, niespotykane możliwości emisji reklamy. Sieć 5G jest do stu razy szybsza, niż jej poprzedniczka 4G. Taka perspektywa daje nam możliwość reagowania szybciej oraz wykorzystania jeszcze większej ilości kanałów oraz do tej pory niedostępnych formatów reklamowych. Rosnąca dostępność do super szybkiego Internetu oraz do wielu nowych formatów reklamowych i jeszcze większej ilości danych sprawia, że zakup reklamy w modelu programatycznym staje na progu ważnego etapu w swoim rozwoju. 5G sprawi, że emitowane wideo i formaty interaktywne zyskają nowe kanały i nowych odbiorców, a rozszerzona rzeczywistość w reklamie stanie się jeszcze popularniejsza przede wszystkim ze względu na jej rosnące zastosowanie. 



Podsumowując, przyszłość reklamy programatycznej wygląda obiecująco. Przewiduje się, że w samych Stanach Zjednoczonych reklama programatyczna osiągnie niespotykany dotychczas poziom 88% wszystkich wydatków reklamowych w kategorii display, co daje kwotę ponad 80 miliardów dolarów rocznie. Nic dziwnego. Technologia, którą mamy do dyspozycji jest stale doskonalona – i co najważniejsze – broni się efektywnością.


Po co marce content marketing, czyli trochę o wymiernych korzyściach

Jako odbiorca również cenisz wartościowe treści. Może czasem łapiesz się na refleksji, że sam przywiązujesz się do marki ze względu np. na wiedzę, której Ci dostarcza. Jednak myśląc o działaniach content marketingowych dla swojej marki, próbujesz zapewne odpowiedzieć sobie na pytanie o wymierne korzyści, które możesz osiągnąć.

Po pierwsze – po co?

Dużo się mówi o wymiernych korzyściach, jakie przynoszą działania content marketingowe. Możliwe, że szukasz informacji na ten temat właśnie dlatego, że planujesz takie rozpocząć. Jeśli tak jest, zastanów się najpierw nie co będziesz z tego miał, ale po co to robisz. Pytanie o cel pomoże Ci ustalić odpowiednią strategię.

Podpowiemy Ci tutaj jakich korzyści możesz się spodziewać, dzięki czemu zobaczysz na przykładach, jakiego rodzaju cele stawiać mogą sobie marki. Być może znajdziesz tu inspirację pomocną przy budowaniu własnej strategii. Jakie korzyści można więc osiągnąć poprzez content?

Potencjalni klienci sami Cię znajdują

Marki znajdują dzięki content marketingowi potencjalnych klientów. Ludzie szukają informacji za pomocą wyszukiwarek, wpisują tam pytania lub konkretne frazy. Sprawdzają możliwości i ceny oraz informacje. Nie zawsze o produkcie, często bardziej kontekstowo – o zagadnieniu. Oczywiste, że chcesz, aby Twoja marka znajdowała się na szczycie wyników wyszukiwania. Zmierzasz do tego, kiedy tworzysz wysokiej jakości, rzetelne treści, które odpowiadają na pytania ludzi i rozwiązują ich problemy. Oprócz samego stworzenia treści, potrzeba jeszcze szeregu innych działań, składających się na content marketing.

Przykład: Zakładasz firmę. Szukasz informacji jak to zrobić krok po kroku. Wpisujesz w wyszukiwarkę frazę „własna firma krok po kroku”. Trafiasz na rzetelnie i czytelnie napisany artykuł, który objaśnia Ci całą procedurę, a nawet wskazuje linki do miejsc, w których np. składasz formularz. Odpowiedzi na kolejne pytania związane z prowadzeniem działalności szukasz później już bezpośrednio na tej stronie. Kiedy stajesz przed wyborem biura księgowego, jest duże prawdopodobieństwo, że rozważysz ofertę tego, z którego rad od początku korzystasz.

Nowi klienci

Łatwiej pozyskać klienta, który już wcześniej Ci zaufał. Jeśli zbudujesz np. za pomocą newslettera grupę odbiorców, która liczy się z Twoim zdaniem i polega na Twoich radach, łatwiej pozyskasz te same osoby do zakupu Twoich produktów lub usług.

Przykład: Otrzymujesz regularny i zawsze bogaty w wartościowe dla Ciebie treści, dotyczące np. social mediów, newsletter. Kiedy zaczniesz zastanawiać się nad szkoleniem w tej dziedzinie, z pewnością w pierwszej kolejności sprawdzisz ofertę specjalistów, którym już ufasz i których uznajesz za autorytet.

Zainteresowana i zaangażowana społeczność odbiorców

Skupienie się na odbiorcach, na ich problemach i sposobach myślenia i działania, pozwala odpowiedzieć na ich realne potrzeby. A kiedy marka mówi do właściwego odbiorcy, przynosi to wszystkim wymierne korzyści w postaci budowania silnej społeczności. Angażuje się ona w działalność marki jako klienci, sympatycy, subskrybenci, czytelnicy. Kiedy masz precyzyjnie zbudowaną grupę odbiorców, dzięki treści możesz poznać ich zdanie, zdobyć informacje o klientach, pozyskać zwolenników i rzeczników marki oraz – zwiększyć sprzedaż, po prostu.

Przykład: Latająca Szkoła uczy kobiety jak zarabiać na robieniu tego, co się kocha. Oprócz regularnych newsletterów, społeczność zbudowana wokół szkoły spotykała się w grupie na facebooku, podczas darmowych webinarów, a także darmowych comiesięcznych spotkań networkingowych, które pod flagą Latającej Szkoły organizowały najbardziej zaangażowane osoby spośród obiorczyń w całej Polsce. Dzięki przemyślanemu połączeniu działań on i off-line oraz naciskowy na rozwiązywanie problemów swoich odbiorców, twórczyni Latającej Szkoły zbudowała liczną i bardzo silną społeczność nie tylko odbiorców, ale wręcz ambasadorów marki.

Zmniejszenie kosztów marketingu

Jeśli opracujesz odpowiednią strategię i dobierzesz do niej właściwe narzędzia, działania content marketingowe pozwolą Ci na sporą oszczędność. Koszt skutecznego dotarcia będzie niższy niż w przypadku tradycyjnych metod, a ponadto dobrą treścią wspomagasz pozycjonowanie (SEO)

Content marketing wymaga sporo pracy, pomysłowości i wytrwałości. Może stanowić idealne podejście, o ile cały proces jest dobrze zaplanowany, przeprowadzony i… poddany gruntownej analizie, z której wyciągniemy trafne wnioski. Tym właśnie zajmujemy się na co dzień. Odezwij się do nas!


O kim jest content marketing – i o co tak NAPRAWDĘ w nim chodzi?

Z pewnością spotkałeś się z terminem content marketing. Może nawet wpisałeś go w swoją wyszukiwarkę i w ten sposób trafiłeś na ten artykuł. To trend, który według Google nasila się od kilku lat, zaraz jednak wyjaśnimy czym jest content marketing, a Ty zrozumiesz, że to zjawisko wykorzystujące możliwości, jakie daje nowoczesna technologia, ale w swym zamyśle – bardzo tradycyjne. Jeśli planujesz działania contentowe dla swojej marki, dobrze, żebyś dokładnie wiedział czym one są, jak cały proces przeprowadzić efektywnie oraz – czego możesz oczekiwać. Zacznijmy jednak od sedna – czyli zrozumienia czym są natywne treści oraz o kim jest content marketing.

Marka niczego nie zmienia

Content marketing, czyli po prostu marketing treści. Warto dodać, że treści natywnych, a więc naturalnych. Brzmi przyjaźniej, ale co to oznacza w praktyce? Jak wytłumaczyłbyś to znajomemu? Może jest jakiś branżowy newsletter, który zawsze czytasz – taki, który daje dużo darmowej, wartościowej wiedzy albo przedstawia wyselekcjonowane treści z danej dziedziny. Mam na myśli newsletter, który naprawdę jest dla Ciebie użyteczny. Czasem nie ma w nim nawet słowa o produkcie, jednak jego nadawca (i sprzedawca produktu) dostarcza Ci tak dobre informacje, że stajesz się lojalny wobec marki. W dużym uproszczeniu – to takie treści, przy których dodanie informacji o marce – niczego nie zmienia.

Sprzedaż – naturalna konsekwencja

Internet daje duże możliwości do działań content marketingowych, ponieważ to tam szukamy informacji i inspiracji. Samo zjawisko jest jednak dużo starsze od internetu. Świetnym przykładem jak marketing treści może przełożyć się na realny zysk jest historia z 1672 roku. Holendrzy Jan van der Heyden i jego brat Nicolaes wymyślili jak ulepszyć wąż pożarniczy. Technologia była przełomowa, ale cena węża wynosiła ponad połowę ceny nowego wozu pożarniczego. Tymczasem nowe węże trafiły do jednostek straży pożarnej nie tylko w Amsterdamie, ale również we wszystkich ówczesnych holenderskich dystryktach. Następnie Holenderska Kompania Wschodnioindyjska, będąca pierwszą notowaną na giełdzie i największą na świecie międzynarodową firmą, zainstalowała węże braci van der Heyden na wszystkich swoich statkach.

Jak to się stało? Dzięki marketingowi treści oczywiście! Jan van der Heyden stworzył od podstaw procedury dotyczące pożarnictwa. Nie opowiadał o swoim produkcie, ale edukował – opisał zagrożenia pożarowe, procedury związane z pracą strażaka, rozwój organizacji oraz technik gaszenia pożarów w Amsterdamie. Dziś z pewnością opublikowałby ebooka, w XVII wieku musiała mu „wystarczyć” książka, którą – jako artysta – przygotował nie tylko w atrakcyjnej oprawie graficznej, ale wzbogacił nawet o poezję! Wynalazca organizował ponadto pokazy w Pałacu Królewskim i w Westertoren oraz skupił się na działalności doradczej – na podstawie jego opinii stworzono ochotniczą straż pożarną w Amsterdamie. Każda dzielnica miała szefa, członków i wolontariuszy pod ręką, aby zgasić pożar w nagłym wypadku.

Można powiedzieć, że właściwie rozpoznał swoją grupę docelową, dał jej wartościowe treści, a sprzedaż produktu – była tylko naturalną konsekwencją wcześniejszych ruchów i uzupełnieniem całego spektrum działań odpowiadających na realne potrzeby odbiorcy.

Jeśli zastanawiasz się, jakie korzyści możesz osiągnąć poprzez działania contentowe, przeczytaj koniecznie artyuł „Po co marce content marketing”

Content w trybie off-line

Inny przykład pochodzi z XIX wieku. John Deere, twórca marki będącej dziś jednym z liderów technologii rolnej, powołał do życia magazyn „The Furrow”. Podkreślę – magazyn, nie jakąś tam broszurkę. Co takiej marce dał magazyn? Zapewne zaczynasz już rozumieć, że to źle postawione pytanie. Żeby zrozumieć content marketing, musimy raczej zapytać o to, co ten magazyn dał potencjalnym odbiorcom. Grupa docelowa marki, czyli rolnicy znajdowali w nim mnóstwo treści związanych z ich codziennym życiem i pracą na roli. Domyślasz się, że czytelnicy w momencie decyzji zakupowych – zamieniają się w klientów. W lojalnych, przywiązanych do marki klientów.

Odnoszę się do przykładów spoza przestrzeni internetowej, ponieważ spojrzenie na content przez pryzmat internetu sprawia, że koncentrujemy się na możliwościach technicznych, formatach treści i social mediach. A tu uwaga miała skupić się na tym, czym jest wartościowa treść i zrozumieniu, że może przełożyć się na realne efekty. Jednocześnie samo stworzenie wartościowych treści jest jedynie jednym z elementów efektywnego procesu. Nie da się bowiem stworzyć dobrych treści bez dobrej strategii. Musimy wiedzieć co, komu i dlaczego chcemy przekazać. Tylko wtedy mamy szansę na sukces i wymierne efekty – bo nawet w marketingu treści ostatecznie chodzi o realizację założonych celów. Warto najpierw zrozumieć czym jest treść natywna, bo tylko taka ma sens, jeśli chcesz rozpocząć jakiekolwiek działania z zakresu content marketingu.

Od marketingu produktu do marketingu treści

Przytoczone przykłady pokazują, że content marketing nie jest o marce, usłudze, ani produkcie. Marketing treści jest o Twoich odbiorcach, nawet nie o potencjalnych klientach, myśl o nich właśnie jak o odbiorcach. Zastanów się – na czym im zależy?

Stworzenie dobrego profilu odbiorcy może być trudne. Na początek polecamy lekturę artykułu „Persona – filar contentu”, a w każdej chwili – kontakt z nami.

Zastanów się jaką wartość możesz dać odbiorcy, jaki jego problem rozwiązać – daj mu coś, co wyróżni Twoją markę i wyniesie ją z poziomu „towaru” na poziom zaufania. W ten sposób przejdziesz od marketingu produktu do marketingu treści.

Według definicji Content Marketing Institute content marketing jest strategią opartą o tworzenie i dystrybucję wartościowych, istotnych i spójnych treści. Umożliwia pozyskanie i utrzymanie odpowiednio zdefiniowanej grupy odbiorców, co ma zaowocować wymiernymi korzyściami dla marki.

Powyższa definicja sygnalizuje takie elementy, jak strategia, dystrybucja, zdefiniowana grupa odbiorców, czy wymierne korzyści. Trzeba bowiem wiedzieć, że natywne, wartościowe treści są jedną z licznych części całego procesu. Znamy się na content marketingu i chętnie dzielimy się wiedzą – znajdź więcej interesujących Cię artykułów i zaglądaj na nasze profile na Facebooku i LinkedIn! Przeczytaj też artykuł o tym, jakie korzyści przynosi marketing treści.

Chętnie dzielimy się wiedzą! Dowiedz się więcej, czytając nasze artykuły, a najlepiej – wysyłając do nas wiadomość.


Persona – filar contentu

Kiedy już wiesz, że treść ma być wartościowa i istotna dla klienta, rozumiesz, że należy przyjąć właśnie jego perspektywę przy tworzeniu strategii marketingowej. Persona stanowi połączenie danych i domysłów. Pomaga wyobrazić sobie grupę odbiorców jako konkretną osobę – mając taką reprezentację, czy częściej – kilka takich reprezentacji, wiesz do kogo mówisz i możesz mądrzej zaplanować sam komunikat.

Na tworzenie właściwej persony warto przeznaczyć czas. Jeśli grupa Twoich odbiorców jest szeroka, może się okazać, że potrzebne będzie zdefiniowanie kilku typów osobowości.

Ile profili osobowości musisz stworzyć? Najlepiej przygotować od dwóch do pięciu, które faktycznie będą reprezentować różne grupy Twoich odbiorców. Ważne, by wykonać tę pracę sumiennie. Jeśli bowiem niestarannie przygotujesz swoje persony, Twój przekaz nie trafi do tych, do których powinien.

Użyj szablonu

Do przygotowania persony można zastosować szablon, dzięki któremu uzyskamy więcej przydatnych informacji. Wszystkie mają pomóc w wyobrażeniu sobie rzeczywistej osoby. Dowiedz się kim jest ta osoba, co ceni, a czego nie lubi. Poniżej kilka pytań, które powinieneś przemyśleć w pierwszej kolejności:

  • Jak się nazywa?
  • Gdzie pracuje? Jak duża jest firma? W jakiej branży działa?
  • Jakie zajmuje stanowisko?

Potem warto omówić kwestie demograficzne, które pozwolą odpowiedzieć na pytania o:

  • wiek;
  • płeć;
  • wynagrodzenie / dochód gospodarstwa domowego;
  • miejsce zamieszkania (miasto, wieś);
  • odebraną edukację;
  • rodzinę;
  • cele i wyzwania.

Mając przemyślane powyższe informacje, można przejść do zastanowienia się o główny cel odbiorcy oraz ewentualne cele poboczne. Zadaj sobie pytania o wartości i obawy swojego odbiorcy. Zobaczysz niebawem jak postać w Twojej głowie nabiera ludzkich cech. Kluczowe pytania z tych obszarów:

  • Jaki jest kluczowy cel odbiorcy?
  • Jak pomagam ten cel osiągnąć?
  • Jaki jest główny problem?
  • Jak rozwiązuję ten problem?
  • Jakie są podstawowe wartości?
  • Jak wygląda proces zakupowy u tej osoby?
  • Jaką wiadomość chcę przekazać?

Pobierz i wypełnij szablon, dzięki któremu łatwo uporządkujesz informacje o swoim odbiorcy

Dane i domysły

Po takich ogólnikach, przejdź do pytań, które pozwolą Ci naprawdę tchnąć życie w Twoją personę. Dowiedz się jakie ma hobby, co lubi, jak odbiera komunikaty, co czyta, po jakich miejscach w  sieci się porusza.

Skąd masz to wszystko wiedzieć? Jak już wspominaliśmy, persona jest połączeniem danych i domysłów. Jak zdobywać dane i czynić swoje domysły bardziej precyzyjnymi?

Zacznij od sprawdzenia analiz swojej strony internetowej. Możesz tam dowiedzieć się skąd pochodzą obiorcy oraz jakie słowa kluczowe wpisują w wyszukiwarkę, by do Ciebie trafić. A także – jaki czas spędzają na Twojej stronie. Sprawdzaj statystyki również w mediach społecznościowych. Zaangażuj swój zespół, może się okazać, że dopiero skrzyżowanie spojrzeń z różnej perspektywy, pozwoli zobaczyć odbiorcę z krwi i kości.

Zadawaj też pytania swoim potencjalnym klientom. Ankiety, wywiady, pytanie ich o zdanie – ludzie chętnie opowiedzą Ci o sobie. Pod jednym warunkiem – korzystaj z wiedzy, którą dzięki nim zdobywasz. Pokaż poprzez swoje działania, że liczysz się z ich zdaniem i wyciągasz wnioski.

Do stworzenia idealnej – lub wystarczająco dobrej – persony potrzebujesz danych. Zdobywaj je i rzetelnie analizuj. Następnie wykaż się empatią, by wzbogać szkic odbiorcy o informacje osobiste. Pamiętaj, że każdy z nas patrzy na świat przez pryzmat własnych przekonań i doświadczeń, dlatego warto zaprosić do burzy mózgów cały zespół i wspólnie stworzyć kompletne i wartościowe profile odbiorców Twojej marki.


Strategia (geo)marketingowa w okresie izolacji

Prawdopodobnie większość naszych klientów pracuje aktualnie z domu. Wiele organizacji na całym świecie błyskawicznie dostosowuje się do nowych okoliczności, zmieniając sposób komunikacji w zespole oraz model relacji z partnerami.

Nasi klienci dostosowują, równolegle do tych zmian, swoją strategię marketingową, powołując w trybie pilnym zespoły zarządzania kryzysowego.

Przyznaję, że obserwuję to wszystko z dużym zaciekawieniem, mamy do czynienia z sytuacją bezprecedensową – na ten rodzaj kryzysu nikt nie mógł być gotowy i nikt gotowy nie był. Branża marketingowa, mediowa i technologiczna jest bardzo zmienna, dynamiczna i zawsze byliśmy świadomi konieczności szybkiej adaptacji, ale na tak drastyczne zmiany prowadzone często w systemie “dzień po dniu” gotowy nie był prawdopodobnie nikt.

W Sample swoją ofertę produktową opieramy na danych, również danych lokalizacyjnych przetwarzanych w platformie Blis. Z oczywistych względów sposób realizacji kampanii opartych na danych Real Life musiał ulec zmianie. Reakcje naszych klientów są różne – od początkowego szoku i zawieszenia kampanii (strategia na przeczekanie), przez ich kontynuację w częściowo zmienionej formule, po całkowitą zmianę strategii komunikacji i obecności w kanałach.

Wierzę w to, że największe marki w czasie kryzysu mogą, a często nawet powinny intensywnie komunikować się z konsumentami.  Share of voice (wykres) w czasie kryzysu może mieć większą wagę niż kiedykolwiek wcześniej, a aktualną zmianę zachowań konsumenckich można obrócić na swoją korzyść.

Poniżej przedstawiam krótką listę powodów i sposób na to jak wykorzystać marketing lokalizacji w sytuacji, w której ludzie właściwie przestali się przemieszczać.

1# Klient się nie zmienił, zmieniły się jego zachowania. Na chwilę!

Otóż przede wszystkim nasi konsumenci to dokładnie te same osoby, z którymi komunikowaliśmy się jako marki jeszcze do niedawna. Większość zaawansowanych platform DMP zarządzających danymi z kategorii Real Life posiada dostosowaną segmentację konsumentów i całą mapę miejsc, w których przebywali oni na rok wstecz. Dane z ostatnich 3 miesięcy wskazują na aktualny trend.

Na tej podstawie możesz trafić do osób aktywnych fizycznie (np. częstotliwość obecności w klubie fitness oraz długość treningu), dbających o zdrowie swoje i swoich bliskich (obecność w miejscach sprzedaży żywności premium i bio, centra odnowy biologicznej itd), osób majętnych (wysokiej klasy miejsca zamieszkania, obecność w punktach sprzedaży topowych marek, serwisach aut premium, hotelach pięciogwiazdkowych, lotniskach całego świata).

Ci sami klienci obecnie więcej czasu spędzają w domu lub zmienili swoje nawyki. Na przykład obserwujemy ogromne wzrosty ilości osób widzianych w lasach miejskich i biegających w parkach, osób które zastępują aktywność sportową na siłowni aktywnością na świeżym powietrzu. Widoczne są też wzrosty czasu spędzonego online i typu konsumowanych treści. Uwaga użytkownika i jego czas są obecnie do naszej dyspozycji. Możemy trafić do właściwych osób, pozyskując ich uwagę jeszcze mocniej niż dotychczas.

Poniżej znajdziecie wykres aktywności użytkowników w UK dla tych samych danych w platformie Blis.

2# Jeśli konkurenci wyhamowali – tym lepiej dla Was!

To dość oczywisty wniosek mamy tu wyraźną szansę, żeby ich wyprzedzić. Wspomniałem, że strategie które obserwujemy są naprawdę różne. Istnieją marki, które są częścią branż mocno obciążanych kryzysem, które dostosowują komunikację i w dalszym ciągu inwestują w marketing. Istnieją wreszcie te, które mimo, że w krótkim okresie zasadniczo nie powinny odczuć skutków kryzysu wywołanego koronawirusem, zatrzymały swoje aktywności marketingowe.

Niezależnie od tego, w jakiej kategorii pracujesz, jeśli posiadasz niewykorzystane środki na marketing i komunikację powinieneś przynajmniej rozważyć, czy i w jaki sposób komunikować się podczas kryzysu. Wygrać można naprawdę sporo.

3# Mix danych do targetowania oraz mix formatów

Dane profilujące offline powinny zostać wzbogacone o dane z konsumpcji mediów oraz informacje socjodemograficzne. Możesz tu stworzyć mieszankę wybuchową, która wystrzeli Twój marketing na niespotykaną dotychczas skalę. Formaty muszą być dostosowane do informacji o konsumencie i medium w jakim zobaczy reklamę.

4# Kryterium optymalizacji

Najczęstszym kryterium kampanii geomarketingowych jest skala dotarcia do niszowych grup docelowych oraz przełożenie reklamy na wizyty w punkcie sprzedaży.

Ten model musi być dostosowany do aktualnych możliwości i potrzeb. Nie możesz już skutecznie zmierzyć konwersji offline – przestaw swój cel na mikro- i makrokonwersje w kanale digital. Należy jasno określić dostosowany do nowej sytuacji cel, zmienić sposób optymalizacji kampanii oraz obserwować wskaźniki mediowe, jakość trafficu na stronie oraz ilość konwersji – zarówno bezpośrednich, jak i wspomaganych kanałem, w który inwestujemy.

Jeśli prowadzisz tylko sprzedaż offline i właśnie z tego powodu inwestowałeś w marketing lokalizacji Twoim celem online może być zaangażowanie konsumentów w dyskusje, zebranie bazy newsletterowej, edukacja lub chęć wywołania pozytywnej emocji poprzez wsparcie ich na duchu. Jak się kryzys skończy, a skończy się na pewno, konsumenci wrócą, być może z podwójnie zmotywowani.

5# Komunikacja 

Na koniec – najważniejsze. Zastanów się, jak wykorzystać wiedzę o zachowaniach Twojego klienta, aby najmocniej wykorzystać nadarzającą się okazję? Część Twoich klientów może obecnie myśleć głównie o przetrwaniu i zdrowiu swoim i swojej rodziny. Docierają do niech sygnały o problemach służby zdrowia, problemach z zaopatrzeniem – jeśli pomożesz, możesz zyskać zaufanie. Jeśli opowiesz o swojej pomocy, możesz wywołać nadzieję. Podświadomie klient skojarzy Twoją markę z tym pozytywnym odczuciem i to skojarzenie pozostanie z nim na zawsze. Markę budujesz w długim okresie – tu masz ku temu doskonałą okazję.

Część Twoich potencjalnych klientów może obecnie zastanawiać się nad sposobem dokonania zakupu, sposobem zabezpieczenia swojego zdrowia – możesz im w tym pomóc, pełniąc funkcję doskonałego doradcy lub firmy, która im to ułatwi.

Część Twoich klientów dalej kupuje i przegląda produkty, tyle że online – pokaż im, że dalej jesteś dla nich. Tylko mocniej i w innym kanale.

Jeśli nie sprzedajesz online, a sposób dystrybucji Twojego produktu bardzo ograniczyły obecne restrykcje – teraz nie sprzedawaj! Powiedz swoim klientom, że martwisz się o nich i inwestujesz w ich bezpieczeństwo, że tęsknisz, ale poczekasz. Nie jest to oczywiste, ale tu pojawia się duża szansa dla Ciebie – Twoi konkurenci najprawdopodobniej częściowo odpuszczą.  Bądź widoczny – jeśli wykorzystasz emocje, Twoja marka skorzysta.

Przedstawiłem Wam kilka przykładów, dość oczywistych. Jestem pewien, że zobaczymy w okresie izolacji wiele ciekawych i nieoczywistych kampanii. Kreatywny marketer wygra tym dużo, opiekuńcza marka wygra tym mocniej.

Podsumowując, marketing lokalizacji na poziomie targetowania i dostosowania kreacji i komunikatu to ciekawa propozycja dla odważnych marek. W Sample postanowiliśmy, że dodatkowym bodźcem dla naszych klientów będzie w tym okresie model rozliczeń. Dotychczasowy model CPM oparty na najlepszych danych offline’owych w Polsce i na świecie zastępujemy na czas kwarantanny modelem SUC i optymalizacją kampanii display pod wybraną konwersję.

Zapraszamy do kontaktu z naszym działem sprzedaży:

Napisz do nas

Video – Real Life Data

Obejrzyj film, prezentujący platformę Blis, której Sample jest wyłącznym partnerem w Polsce:


Lepsza walidacja danych i skala w Sample powered by Blis

Marketing lokalizacji wymaga konsekwentnego rozwoju technologii, aby stale zwiekszać skalę oferowanych danych oraz przede wszystkim ich precyzję.

Najświeższa aktualizacja naszej technologii Blis skoncentrowana jest na wsparciu opatentowanych aplikacji Smart Pin (odpowiada za walidację danych wykorzystywanych w kampanii) oraz Smart Scale (narzędzie służące do budowy skali w oparciu o sygnał WiFi wyłapywany przez smartphone’y użytkowników).

Nowy Smart Pin zawiera szereg zmian służących lepszej identyfikacji centroidów pochodzących z IP do plików danych geo. Zmiany w Smart Scale są istotniejsze, wręcz fundamentalne znacząco zwiększyliśmy naszą bazę publicznych punktów wifi z opisem ich dokładnej lokalizacji, uaktualniliśmy dotychczasową oraz poprawiliśmy precyzję – opisane zabiegi znacząco wpłyną na ilość urządzeń, które odnajdziemy w zadanym punkcie oraz na precyzję ich opisania.

Obie zmiany oznaczają, że jesteśmy obecnie znacznie skuteczniejsi w identyfikacji nieprawidłowych, niedokładnych danych lokaliza

cyjnych oraz fraudów. Przez to reklamy przez nas emitowane będą jeszcze skuteczniejsze.

Praca zespołów Blis odpowiedzialnych za wykorzystanie danych o dokładnej lokalizacji konsumentów dla celów analitycznych, wspieraniu marek w dostarczaniu trafficu do punktów sprzedaży i budowie transparentnego modelu współpracy umacnia Blis na pozycji lidera światowego rynku marketingu opartego o dane Real Life.

Blis jest partnerem strategicznym Sample i platformą, którą Sample wykorzystuje realizując najefektywniejsze na rynku kampanie: wykorzystujące targetowanie na segmenty zbudowane na podstawie zachowań offline; optyma

lizowane pod wizyty w punktach sprzedaży (footfall rate); ukierunkowane na wybrane lokalizacje.

Więcej na blis.com

Zapraszamy do kontaktu po więcej szczegółów

Napisz do nas