Cześć, przygotowałem dla Was krótki przewodnik po tym, co nowego mogą przynieść nam najbliższe miesiące.

Rok 2020 już się rozkręca, powstało już sporo publikacji na temat trendów i predykcji skupiłem się więc na obszarach, które są naszą specjalizacją, czyli: danych, reklamie natywnej i influencer marketingu.

Dane i programmatic

Real life intelligence to trend, który już na stałe zagościł w planach mediowych polskich i zagranicznych marketerów. Rynek danych lokalizacyjnych przestał być ciekawostką, czy rozwiązaniem w fazie eksperymentu. W skali świata są tu obecni najwięksi gracze i potężne pieniądze.

Źródłem, które gwarantuje największą skalą w marketingu lokalizacji są tzw. bid streamy, czyli dane pochodzące od tysięcy partnerów – właścicieli aplikacji i wydawców.

Z naszych obserwacji kampanii międzynarodowych wynika, że dla wielu marketerów CTR nie jest już wyznacznikiem skuteczności kampanii. Sytuacja jest dość klarowna, jeśli wziąć pod uwagę to, że większość konsumentów po prostu nie klika w reklamy oraz to, że zadaniem systemów optymalizacyjnych w kampaniach opartych na danych jest wyświetlenie reklamy właściwemu odbiorcy możliwie szybko.

Algorytm nie pracuje na wzrost liczby bezpośrednich interakcji z kreacją reklamową, tylko na skuteczne odnalezienie użytkownika oraz pokazanie mu w zadanym momencie odpowiedniego formatu reklamowego. W marketingu precyzyjnym opartym na danych liczą się segmenty odbiorców, którzy zobaczą reklamę, ale niekoniecznie w nią klikną.

Jakość danych i wiarygodność

Wszystko wskazuje na to, że właśnie te dwie cechy będą kluczowym wyzwaniem na rynku danych lokalizacyjnych w 2020 roku.

Dostawcy danych będą musieli uwiarygodnić źródła danych wykorzystywanych w kampanii. Powstały już pierwsze firmy, które zajmują się audytem zewnętrznym danych lokalizacyjnych. Główni globalni gracze doskonalą swoje systemy walidacyjne i, tworząc blockchainy, próbują zadbać o ich transparentność.

W marketingu lokalizacyjnym zwiększa się też ilość dostępnych formatów. W krótkim czasie powinny zyskać na popularności m.in. formaty audio emitowane z aplikacji, których słuchają właściciele smartphone’ów. Reklama audio może trafić do odbiorcy w doskonałym momencie i pozyskać jego uwagę na głębokim poziomie. Skorelowanie jej z danymi o miejscu, w którym przebywa odbiorca, będzie dla marketerów łakomym kąskiem i 2020 rok powinien to udowodnić.

Analityka dzięki precyzyjnym i masowym danym lokalizacyjnym wchodzi na wyższy poziom. Marketerzy mogą sprawdzić, kto najczęściej odwiedza ich sklep stacjonarny, do jakiego segmentu należy i jakie inne miejsca z danej kategorii wybiera. Dzięki temu możliwe jest tworzenie kampanii bazujących na faktycznym zachowaniu odbiorców, nie tylko na intuicji marketera, demografii czy ekstrapolacji.

W samym programmaticu jeszcze większe znaczenie zyskają modele Private Marketplace. Już teraz, jak wynika z najświeższych danych emarketera, PMP globalnie stanowi 48,6% tortu programatycznego z tendencją rosnącą. Wraz z PMP na znaczeniu zyskają modele DaaS, z których korzystać będą wewnętrzne działy programmatic marketerów i domów mediowych.

Reklama natywna i marketingowy content

Specjalizuję się w efektywnym wykorzystaniu contentu marketingowego dla celów performance i w tym kawałku tortu content marketingowego, przewiduję wzrost popularności treści krótkich, tzw. byte sized. Zwłaszcza w postaci prostych infografik, które dobrze wyglądają na Instagramie, ale też krótkich wideo czy treści tekstowych. Są one po prostu skuteczne.

Internauci są z każdej strony bombardowani informacjami, dlatego skanują treści lub wręcz ignorują te, które pochłaniają ich uwagę na dłużej niż chwilę. Cały czas jednak chcą się rozwijać, edukować, potrzebują rozrywki – rozwiązaniem są treści skondensowane i krótkie, które w 2020 roku powinny królować. To typ contentu, który zdecydowanie częściej jest udostępniany i komentowany.

Przykład krótkiej infografiki:

Wideo live już stało się standardem. Wszyscy wiedzą, że wideo generuje zasięgi, wszyscy tworzą wideo. Myślę, że rozwiązaniem będzie tu wzrost ilości kanałów, w których jeden, dostosowany materiał wideo żył będzie dłużej i mocniej zapadnie w pamięć. Każde pojedyncze wideo będzie częściej oglądane i otrzyma kontekstowo dopasowaną uwagę w kilku kanałach społecznościowych na raz.

Wzrost ilości treści audio oraz dostosowanie stron i contentu na stronach pod wyszukiwanie głosowe ‒ to już się zaczęło i z całą pewnością czeka nas w 2020 roku. 49% wyszukiwań to wyszukiwania głosowe, więc jeśli marketerzy będą chcieli utrzymać swoje pozycje w wyszukiwarce, zwłaszcza w kanale mobile, będą musieli się dostosować.

Wideo live już stało się standardem. Wszyscy wiedzą, że wideo generuje zasięgi, wszyscy tworzą wideo. Myślę, że rozwiązaniem będzie tu wzrost ilości kanałów, w których jeden, dostosowany materiał wideo żył będzie dłużej i mocniej zapadnie w pamięć. Każde pojedyncze wideo będzie częściej oglądane i otrzyma kontekstowo dopasowaną uwagę w kilku kanałach społecznościowych na raz.

Wzrost ilości treści audio oraz dostosowanie stron i contentu na stronach pod wyszukiwanie głosowe ‒ to już się zaczęło i z całą pewnością czeka nas w 2020 roku. 49% wyszukiwań to wyszukiwania głosowe, więc jeśli marketerzy będą chcieli utrzymać swoje pozycje w wyszukiwarce, zwłaszcza w kanale mobile, będą musieli się dostosować.

Social media i influencer marketing

Zasięg organiczny Facebooka, Instagrama, czy nawet LinkedIna pikuje.

Masowo powstają grupy na Facebooku, ponieważ zasięg udostępnianego tam contentu jest relatywnie wysoki. Pokazuje to, że marketerzy stale szukają sposobów na budowanie zasięgu i próbują uniknąć każdorazowego płacenia za reklamę.

W 2020 roku nasze tablice będą jeszcze mocniej czyszczone, przewiduję też stały wzrost transmisji live w ramach wszystkich platform, włączając w to LinkedIn (do tej pory rzadziej pod tym kątem wykorzystywany). Właściciele platform społecznościowych będą nadal konkurować z telewizją w 2020 roku i nie przestaną promować contentu live wideo, a marketerzy będą chcieli to wykorzystać.

Mikroinfluencerzy oraz “Przyjaciele”

W mojej opinii spadające zasięgi są też jednym z powodów dla których spadną budżety na dużych influencerów na korzyść ilości, czyli tzw. mikroinfluencer marketingu. Jako marketerzy potrafimy już coraz lepiej mierzyć performance naszych aktywności w mediach społecznościowych, a odpowiednio dobrani mniejsi influencerzy bronią się wynikami.

Instagram postawi na mniejsze grupy – funkcjonalność „Close Friends” i emisja stories w dedykowanej grupie będą widocznym trendem wśród użytkowników instagrama oraz samych marek. Także jeśli potrzebujesz uwagi i chcesz zapewnić zasięg treści, którą publikujesz, koniecznie korzystaj z zakładki „Close Friends”.

Platformy social mediowe będą chciały sukcesywnie zamykać użytkownika w swoim środowisku. Docelowo staną się ogromnymi market place’ami z różnorodnymi punktami styku z użytkownikiem. Uważam, że w 2020 roku zaobserwujemy duży przełom i ruch w tym kierunku.

Na koniec mocno namieszać może sam Google, ograniczając śledzenie cookie w swojej przeglądarce. Może to spowodować powrót do planowania mediów per kanały i powrót do marketingu opartego głównie na intuicji.

Jedno jest pewne. W 2020 roku nie będziemy się nudzić. W długim okresie marketerzy i marki muszą zmierzyć się już nie tylko z ciągle zmieniającym się światem, zachowaniami konsumentów i technologią. Do głosu dochodzi nowe pokolenie ludzi krytycznych, nieufnych ale też świadomych swoich praw i oczekiwań. Aby przetrwać, to z nimi my i nasze marki powinniśmy się czym prędzej zaprzyjaźnić.